Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Sok z Złotej Rudy - Kici kici smoczku"
Dragosani:
- O, ciekawe... - stwierdził Zeleris, który czuł pewien pociąg do alchemii. Chociaż późniejsze słowa Adamusa nieco schłodziły jego zainteresowanie. Napił się wina. - Alkohol? Jaki to musi być alkohol, skoro do jego wytworzenia potrzebne jest serce smoka? Kurde, będę musiał przepytać go... rozumiecie, ciekawość zawodowa. - widząc miseczkę wasabi ucieszył się niezmiernie. Lecz nie grzebał w niej. Przynajmniej na razie.
Anette Du'Monteau:
-To będzie cud jeśli znajdziemy i zabijemy taką bestię. Zatem na razie nie myślał bym o degustacji tego niewątpliwie dziwnego trunku. - odparł łowca rozkoszując się smakiem tutejszego wina.
-Jestem pewny, że to wino zrekompensuje mi całe bóle i udręki jakie przejdziemy.
Anv:
- Wino. Wino! Wino musi być. - śpiewał biesiadnym tonem Anv, dreptając za dwoma chłopami, których imiona zaczynały się na Z. - Gdyyy nie ma winaa, smutnaa dziewczyna. - tu wzrok skierował na Patty. Po czym urwał pieśń i dosiadł się do reszty. Usadowiwszy się na miejscu pociągnął sowitego łyka, tego jakże zacnego trunku.
Anette Du'Monteau:
-Skoro już tak siedzimy to może poopowiadamy jakieś ciekawe historię co? Znamy się już nie od jednej bitwy, ale większości z nas znana jest jedynie obecna historia każdego tutaj. Zacznijmy rozmowę i wróćmy do wspomnień oraz dawnych lat. Ktoś zna ciekawą opowieść, czy to z własnego życia czy też nie? - spytał biorąc kolejny łyk
Adaś:
Adamus napił się także wina po czym powiedział:
-Ja chętnie posłucham jakiejś ciekawej historii. Proponowałbym aby każdy coś opowiedział i zacznijmy od pomysłodawcy. Czyli ciebie Zeyfarze. -Wziął kolejny łyk.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej