Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Sok z Złotej Rudy - Kici kici smoczku"
Patty:
- Gdzieżby tam - odpowiedziałam Peanutowi i zaprosiłam go gestem do stołu - Napij się z nami, gdzieś tutaj powinien być półmisek z wasabi... - zaczęłam szukać wzrokiem tej tajemniczej, zielonej pasty, tak uwielbianej przez tutejszą ludność. Samotny ÂŁowca zapewne dobrze ją pamiętał, wszak sporo czasu spędził na doprowadzeniu swojego pancerza do stanu używalności. Uśmiechnęłam się lekko na to wspomnienie.
Anette Du'Monteau:
-Z tego co wiem Aragorn znalazł jakiś stary krasnoludzki przepis na coś w rodzaju "nektaru bogów". Tłumaczyłem mu parę wersów i wśród składników jest serce smoka.
Gordian Morii:
//: Patty znalazła sporą miseczkę z poszukiwaną zieloną pastą.
Adaś:
Adamus teraz się wtrącił:
-Pamiętam szukaliśmy przepisu a dokładniej Yarpen i mocno zmarzliśmy wtedy. To jest Złota Ruda i to jest stary krasnoludzki alkohol.
Patty:
Przysłuchiwałam się rozmowie ÂŁowców ze swego rodzaju zainteresowaniem, wszak nie co dzień słyszy się o legendarnym, krasnoludzkim bimbrze, w dodatku pędzonym ze smoczych serc. Musiała to być gorzała o niesamowitej mocy, zatem słuchałam uważnie.
- Musicie tym kiedyś poczęstować - zasugerowałam, jednocześnie wyciągając łapkę po miseczkę z wasabi. Podsunęłam ją Peanutowi ze słowami - Trzymaj, Orzech-san, wiem, że lubisz. Zelerisie, też się częstuj - Uśmiechnęłam się szeroko, wspominając pojedynek dracona i Diomedesa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej