Tereny Valfden > Dział Wypraw

"Sok z Złotej Rudy - Kici kici smoczku"

<< < (22/91) > >>

Anette Du'Monteau:
Navarre podrapał się po brodzie i spojrzał na łuk.
-Prawdę mówiąc to od czasu nauki u Spike nie korzystałem z tego. A może od kiedy szukaliśmy medykamentów dla Gordiana? - mówił zapadając się myślami w przeszłość.
-Tak czy siak będzie żył. Ja przy obronie zamku miałem przebite ramię i jakoś chodzę po tym świecie.

Adaś:
Adamus gdy tylko strzała przebiła jego łydkę z bólu wrzasnął donośne kurwa które niosło się przez chwilę po dolinie.Gry leżał ruszył lekko uszkodzoną nogę poczuł piekielny ból. Gdy usłyszał słowa Patty o Zelerisie powiedział z lekkim uśmiechem który wydobył z pod męczarni:
-Tylko nie bo znam jego receptę.
Postanowił usiąść co spowodowało nagły przypływ bólu. Ale usiadł zaciskając zęby. Po czym spytał elfa:
-I jak to wygląda?

Dragosani:
Zeleris otworzył oczy słysząc głos Patty. Słowa jakie powiedziała dziewczyna były dość dziwne. W końcu jak miał zostać ranny ów ÂŁowca, skoro z nikim nie walczyli? Czyżby Flamel coś przegapił? Pospiesznie wstał i ruszył za Patty na miejsce wypadku. Scena była niezwykła. Adamus leżał na ziemi, krwawiąc z paskudnej rany na łydce. Obok kucał elf, zapewne próbując mu pomóc. Zaś Zeyfar i Anv pocieszali towarzysza, śmiejąc się przy tym. Mag podszedł do grupki i kucnął, aby obejrzeć ranę. Zrozumiał, że przed użyciem magii należy wyciągnąć strzałę.
- Co tu się stało? - zapytał.

Adaś:
Adamus słysząc słowa Zelerisa syknął:
-Zeyfarowi się nudziło

Gordian Morii:
Elf odebrał nóż od Patty i przepłukując go w wodzie odciął wprawnym ruchem strzałę tuż za nogą. Okrwawiony grot upadł na trawę a Elltharias prostując nogę rzekł.
-Teraz zaboli.
Chwytając strzałę za brzechwę pewnym ruchem wyrwał ją z rany łowcy a następnie przelał ją zimną wodą.
-Magu, jeśli dasz radę uleczyć to nie będę zakładał opatrunku.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej