Tereny Valfden > Dział Wypraw
Igła i młot
Anette Du'Monteau:
Zza drzwi wyjrzał niewysoki, brunet z szpiczastą bródką i równym wąsikiem. Na nosie miał parę okrągłych szkieł, zza których spoglądały z zaciekawieniem ciemne, niebieskie oczy.
-Ach ÂŁowcy, tak? Tak, tak. - odpowiedział sam sobie. -Wejdźcie proszę, za chwilę zapakuje wasze ubiory. Swoją drogą to chyba jedna z trudniejszych prac jakie miałem. Ale cóż to dla Fladyna, Zaklinacza Igieł. - dodał odchodząc po stroje.
Trójka młodzików zauważyła ową nieszczęsną nitkę poprowadzoną przez całe domostwo. Spostrzegli szklane igły uwieszone na jej krańcu i stojące nieopodal świece. Poza tym jedno z okien było ulokowane dokładnie tak, żeby w słoneczne miesiące przepuszczać promienie centralnie na igły.
//: Arti co ja pisałem w poście? Nie widzieliście jak to działa:P, teraz dopiero mogę wam wyjasnić. Czytać posty następny raz :P
Adaś:
Adamus z daleka przyjrzał się temuż dziwnemu mechanizmowi. Patrzył tak na niego po czym spojrzał na towarzyszy i znowu zamyślił się nad tym mechanizmem. Z zadumy wyrwały go głośne kroki krawca który stąpał wyraźnie głośno po drewnianej podłodze.
Anette Du'Monteau:
Fladyn wrócił wkrótce z niewielką skrzynią.
-Proszę, tu są wasze nowe "uniformy". Dokładnie 6 sztuk. Nie muszę pytać po co wam one. To chyba dość jasne. Oczywiście ja niczego nie wiem. Brak mi tylko takiego dźwięku, zaraz jak on brzmiał...? Chwilę potem na stół spadł worek z złotem.
--Tak, już pamiętam. Ale czegoś chyba brakuje. - odrzekł niepewny.
-Po 150 za sztukę, jak w umowie, minus nasze zniżki. Samotni ÂŁowcy na pewno nie będą powodem twojej głuchoty Fladynie. Nas możesz być pewny. Do zobaczenia. Zeyfar pożegnał się i uścisnął mężczyźnie dłoń, po czym wyszedł z domostwa, a adepci zaraz za nim.
750 - 675 = 75 sztuk złota
Kupione:
6x
Nazwa odzienia: Strój skrytbójcy
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków jedwabnego płótna. Strój przypomina nieco płaszcz z swoimi długimi połami do kolan. Wyposażony również w głeboki kaptur skrywający niemal całą twarz. Idealnie skrojony i spięty szerokim pasem stanowi nieodłączony element ekwipunku zabójcy. Ruch w nim jest praktycznie bezszelestny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Adaś:
Gdy tylko wyszli Adamus ruszył za resztę towarzyszy i gdy doszli do koni spytał Zeyfara:
-To co wracamy? Chyba że masz jeszcze jakąś kapliczkę po drodze?
Anette Du'Monteau:
-A na co ci kapliczka? - odparł nieco zdziwiony
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej