Dracon zaś miał ochotę na przesłuchiwanie, więc wszedł do budynku tuż za adeptem. Flamel miał nadzieję, że jeśli kupiec pracujący w tym sklepie coś wie, to wystarczy sam widok jego i Aragorna, aby rozwiązać mu język. A jeśli nie to cóż... Zeleris potrafił być przekonujący i to nie tylko za pomocą zastraszania.