Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krwawa Orlica
Anette Du'Monteau:
-Powiedziałem, że zabicie jej to ostateczność. Na początku chce spróbować czegoś mnie "inwazyjnego". To w końcu jedna z nas.
Adaś:
-To jak zamierzamy ja zwabić ją z powrotem do grobowca? -Adamus ponaglił konia by wyrównać do Zeyfara.
Anette Du'Monteau:
-Anvarunis powinien znać sposoby, które zapewnia spokój jej duszy i ciału. Jeśli jego umiejętności zawiodą wtedy dopiero użyjemy srebrnej broni.
Anv:
- Taa.. Trzeba ustalić czy została ożywiona przez kogoś, kto może zyskać, wykorzystując ją, czy może działa z własnych, nam nie znanych pobudek. Zeyfarze, wiemy kto bądź co, zdążyło już paść ofiarą byłej tropicielki?
Anv:
- O kurwa. Sprytna jesteś. - Anv spojrzał na amulet, amulet który przywrócił tyle wspomnień. Amulet ze srebrną salamandrą, symbolem szajki bandziorów z którymi już dawno powinien się rozprawić. - To? Pamiątka. Kilku członków tej bandy wyznaczyło sobie mnie za swój cel. Mnie i mojego brata.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej