Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krwawa Orlica

<< < (2/3) > >>

Anette Du'Monteau:
-Powiedziałem, że zabicie jej to ostateczność. Na początku chce spróbować czegoś mnie "inwazyjnego". To w końcu jedna z nas.

Adaś:
-To jak zamierzamy ja zwabić ją z powrotem do grobowca? -Adamus ponaglił konia by wyrównać do Zeyfara.

Anette Du'Monteau:
-Anvarunis powinien znać sposoby, które zapewnia spokój jej duszy i ciału. Jeśli jego umiejętności zawiodą wtedy dopiero użyjemy srebrnej broni.

Anv:
- Taa.. Trzeba ustalić czy została ożywiona przez kogoś, kto może zyskać, wykorzystując ją, czy może działa z własnych, nam nie znanych pobudek. Zeyfarze, wiemy kto bądź co, zdążyło już paść ofiarą byłej tropicielki?

Anv:
- O kurwa. Sprytna jesteś. - Anv spojrzał na amulet, amulet który przywrócił tyle wspomnień. Amulet ze srebrną salamandrą, symbolem szajki bandziorów z którymi już dawno powinien się rozprawić. - To? Pamiątka. Kilku członków tej bandy wyznaczyło sobie mnie za swój cel. Mnie i mojego brata.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej