Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gdy umarli spać nie mogą...
Patty:
- Interesująca historia... - Skomentowałam słowa Ellthariasa - Julianie, zjaw, duchów czy innego pomiotu nie zawsze trzeba wypędzać siłą. Czasem trzeba zrozumieć ich motywy i dowiedzieć się, co ich spotkało. Może jest tutaj coś, czego teraz nie wiemy. W takim przypadku raczej trzeba szukać niż rozwiązywać sprawę siłowo... Takie wnioski przynajmniej kiedyś wyciągnęłam.
Gordian Morii:
-Nie mam pojęcia Julianie. Ten, który przyniósł informację przekazał tylko, że umarli straszą na Wilczym trakcie. Bo tak tamto miejsce nazywają. Nie rozmawiałem z nim więc wiem tylko tyle. Ale nie musisz się obawiać. Jeżeli to duchy to nasze zadanie będzie jeszcze prostsze niż gdyby były to szkielety. - rzekł
-Dokładnie Patty. O to właśnie chodzi.
Julian:
Nie za bardzo uśmiecha mi się rozmowa z banitami, ale skoro tak mówicie, musi to być jakieś rozwiązanie.
Gordian Morii:
- Duch to duch Julianie. Nie ważne czy był słodką damą czy chamem z rynsztoku. Jeśli wraca na ten świat znaczy, że trzeba mu pomóc. A to nasza misja.- Gdy to mówił dojechali do rozjazdu przy którym znajdowała się karczma.
-Chcecie się ogrzać czy jedziemy dalej? - zapytał.
Patty:
Spojrzałam krytycznie na budynek karczmy, zastanawiając się, czy jest sens tutaj zostawać. Stwierdziłam jednak, że chwila odpoczynku nie zawadzi, a może też tubylcy mogą coś wiedzieć lub poczęstować jakimś napitkiem.
- Możemy się tutaj zatrzymać, chociaż na chwilę - Odpowiedziałam - Niewiele na tym czasu stracimy, a przy okazji odpoczniemy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej