Tereny Valfden > Dział Wypraw
Raport z północy
Dragosani:
- Heh... młodzi adepci, dopiero co poznali z dwa zaklęcia i już uważają się za nie wiadomo kogo. - odparł Dracon i uśmiechnął się. Znał to dobrze, chociażby z własnych wcześniejszych doświadczeń. Młodemu człowiekowi magia potrafi uderzyć do głowy.
- Co tutaj się dzieje? - zapytał nieco wyniosłym tonem podchodząc do zbiegowiska. A co, jako Arcymag powinien rozsądzać spory pomiędzy młodymi adeptami a przedstawicielami innych grup społecznych. Trzeba dbać o wizerunek Gildii.
Devristus Morii:
Nic warknął na Ciebie młodzieniec, ale po chwili przeniósł na Ciebie wzrok. Od razu skojarzył kim jesteś i jaką masz rangę, gdyż powiedział Przepraszam Mistrzu, ale ten oto wojownik obraża mnie i resztę adeptów magii. Mówi, żeśmy wojownicy w sukienkach nie majacy prawa nazywać się wojownikami czy brać udziału w bitwach i wojnach
Dragosani:
Dracon uśmiechnął się wrednie.
- Heh... typowe zachowanie ludzi jego pokroju... Jednak w jednym przyznam mu rację. Wojownikami nie jesteśmy, mimo że możemy wykorzystywać magię do celów bojowych. Ale... nie mający prawa brać udziału w bitwach? - spojrzał na wskazanego wojownika. - Możesz mi wyjaśnić dlaczego, panie zbrojny?
Devristus Morii:
Gdy wojownik miał już odpowiedzieć, do rozmowy wtrącił się Devristus:
Zeleris dajmy sobie spokój... Słowem nie przekonamy, a czynem, więc ta dysputa nie ma sensu. Chodźmy bo nie ma czasu, a Ty idziesz z nami wskazał na młodego ucznia.
Dragosani:
- Zawsze popsujesz zabawę, Dev. - odparł Dracon, gdy odchodzili w stronę filii. - Nawet nie można już przeprowadzić poważnej dysputy. Ja tylko chciałem zniszczyć jego światopogląd... - narzekał jeszcze przez chwilę, po czym zamilkł i po prostu szedł.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej