Tereny Valfden > Dział Wypraw

Epicka wyprawa na targ po kostury

<< < (3/8) > >>

Dragosani:
- Wnioskuję po zapachu. - odpowiedział Flamel. - Cholerny ruch i harmider jest tutaj zawsze, a rzadko kiedy można wyczuć zapach równego egzotycznego gówna. - dodał popisując się wyczulonymi dracońskimi zmysłami.

Eric:
- Może wzlecisz w niebiosa i wypatrzysz tego cholernego kupca? Szybko by poszło. - wtrącił bezwiednie, oglądając się za ładniejszą panną przechodzącą obok - Te... Wiesz, że teoretycznie rzecz biorąc jesteśmy spokrewnieni?

Dragosani:
- Nie poszłoby szybko. Zapewne ma plandekę nad stoiskiem, albo siedzi w budynku, więc z nieba ciężko byłoby go wypatrzeć. - odparł Flamel. - I nie wgapiaj się tak bezczelnie w piersi mijanych kobiet. Masz dbać o dobre imię Gildii. Co masz na myśli mówiąc o pokrewieństwie?

Eric:
- Jak uważasz. - odrzekł. - Mistrzu Zelerisie. Czyżby po przemianie zaczęły podniecać Cię tylko czarnoskóre, łuskowate jaszczury? - widząc jednak powagę w wypowiedzi dracona umilkł. W odpowiedzi na kolejne pytanie odparł:
- Na pewno mamy wspólnego jakiegoś praprzodka. Tego się tak namnoży, że jest to praktycznie pewne. Zabawna sprawa, nie?

Dragosani:
- Czyli... jesteśmy też takimi pseudokrewnymi Isentora. - stwierdził mag. - Więc pozbywając się kilku... set... tysięcy "konkurentów" i jego samego, moglibyśmy przejąć władzę. - Dracon zaśmiał się diabolicznie.
- A co do niewiast... sądzę że na Valfden żyje zbyt mało Draconic, szczególnie czarnych. Wątpię by żyły jakiekolwiek. Więc, jakby nie patrzeć, muszę zadowalać się ludzkimi kobietami. Poza tym tego akurat przemiana nie zmieniła. Chociaż taka egzotyczna, czarnoskóra maurenka... hmm...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej