Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wieczna ciemność
Gunses:
- Nie - rzekł spokojnym głosem Gunses - Powiemy wszystko Lille, niech obłoży całą świątynię aura antyteleportacyjną, aby ten ktoś juz tu nie wrócił, a my musimy powiadomić o tym Bractwo ÂŚwitu. To ich specjalność. Nie mogę narażać kogokolwiek z was na ewentualną walkę z magiem.
Elrond Ñoldor:
- Aha. Czyli sprawa załatwiona? Coś jeszcze nam zostało?
Gunses:
- Nic - rzekł Gunses - Idziemy do Lille. Ty prowadź i rozmawiaj... (:P)
Elrond Ñoldor:
- Dobrze - powiedział stanowczo Ocian. Dwójka Wampirów wyszła ze strychu i zaczęła iść schodami w dół, mając nadzieję znaleźć Lillie. ;p
Gunses:
Lille wyczuła, że ktoś rzucał zaklęcia. Czekała przy schodach. Widząc dwójkę wampirów zapytała
- Ktoś używał magii? Wy nie znacie się na czarowaniu, kto więc to był? - spytała. Ocian wiedział, że o zdolnościach Gunsesa mówić nie można.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej