Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wieczna ciemność
Mogul:
Ocian rozejrzał się jeszcze raz po pokoju. Wpadł na pewien pomysł i jedną rzecz. Podszedł do Gunsesa i powiedział mu.
- Chyba wiem co wywołuje tutejsze hałasy. Możliwe że dochodziły one z kanałów. Gdy stworki panoszyły się po nich, wydawały różne dźwięki które wydobywały się z rur. Pomyślałem o tym, gdy zdałem sobie sprawę, że niedaleko tego pomieszczenia jest inne, gdzie kobiety wylewają różne rzeczy.
Gunses:
- Trafnie - rzekł Gunses pogodniejąc, stanął przed chorym
- Razem z moim uczniem - nie chciał mówić Synem, żeby nie wydało to się dziwne - Stwierdziliśmy, że odgłosy te na prawdę mogą wydawać krwiopijcy.
- Mówiłem Panie - rzekł chory szukając dłońmi Gunsesa. Zanim Wampir zdążył się odsunąć chory złapał w dłonie jego medalion. Zważył, zmierzył w palcach, przejechał po krawędziach. Puścił - mówiłem. Co z nimi zrobicie?
- A co można zrobić - rzekł aktorskim tonem Wampir - Przegonimy je gdzie pieprz rośnie!
- A to dobrze, dobrze - rzekł chory - Bo już ludzie zaczęli stąd uciekać ze strachu.
- Bywaj, przyjacielu - rzekł Gunses kończąc rozmowę. Skinął na Ociana
- Znajdźmy Lille, sprawa wydaje się wyjaśnionaa - powiedział wychodząc z sali - Masz jakieś pytania?
Mogul:
- Hmm nie jestem pewien, tylko mnie trochę zastanawiała ta gra aktorska. I zauważyłeś chorego, który bacznie nas obserwował. Nie zauważyłem, by inni zwracali na nas większą uwagę, tak jak on. Może mogę się mylić. Na pewno wykonaliśmy zadanie?
Gunses:
- Opisane przez mężczyznę dźwięki i miejsce, z którego dochodziły wskazują na Anghagi. Z mojego punktu widzenia, widac była kratkę pod stołem alchemicznym. Tamtędy dochodziły dźwięki. Nurtuje mnie jednak coś innego. Domyślasz się co?
Isentor:
//Czy zadanie będzie kontynuowane?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej