Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na ratunek Ekkerund
Elrond Ñoldor:
// Skacz! Skacz! Skacz!
Nikolai zadarł głowę do góry by dokładnie przyjrzeć się przeciwnikowi. Spoglądną na swój miecz i pokiwał głową z dezaprobatą. Schował ostrze, zamienił się w netoperka i odleciał w bezpieczne miejsce.
Rikka Malkain:
Garik westchnął widząc jak ten wielki ognisty skurwiel zbliża się do mostu. Schował miecz i wycofał się razem z głównymi siłami w bezpieczne miejsce. Ciekawe, jak magowie go załatwią? Pomyślał.
Mogul:
//: za dużo LOTR Diomku.
Ocian spojrzał na demona. Wyglądał naprawdę potężnie i kolosalnie i w ogóle nie śmiesznie w porównaniu do opisu krasnoludów. W zwykłej walce nie mieli szans z taką bestią. Wampir wycofał się. Spojrzał na Nikolaia który zmienił się w nietoperza i odleciał. Ocian też tak mógł ale najzwyczajniej w świecie nie chciało mu się przemieniać więc szybkimi susami oddalił się od potwora.
Anv:
Anvarunis teraz uśmiechnął się tak szeroko, jak zdarzało mu się rzadko. Taka bestia to wyzwanie, uwielbiał takie wyzwania. Nie wahał się chwili. Demon był ogromny i potężny, jednak on wyszedł przed szeregi reszty.
- Gresh Elish Qiash Ilibash - wyszeptał, pobrał odpowiednią ilość energii i zaczął powoli unosić się do góry. Miecz zwisał mu w jednej ręce, wciąż płonął. Drugą, demoniczną dłoń miał wyciągniętą przed siebie. Podleciał naprzeciw demona.
- Kim jesteś i czemu nękasz tych ludzi! - wykrzyczał, wiedział, że ten na pewno go słyszy.
Hagmar:
Przez swą chciwość mnie przebudzili! A teraz zginą!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej