Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na ratunek Ekkerund

<< < (8/25) > >>

Dragosani:
- To musiało boleć. - mruknął cicho Zeleris. Należy przyznać że nie spodziewał się takiej mocy tej broni. Był niemal pewien że Ocianowi się uda. Widywał w końcu jak wampiry odbijają strzały. Wiedział że mają one nadnaturalny refleks. Jednak... w głębi serca był zadowolony. Ten incydent powinien nieco im przytrzeć zadartego nosa. Pokazać im, że wcale nie są tacy wspaniali. Mimo tego z początku chciał wstać i pomóc Ocianowi. Magia mogłaby być użyteczna w przypadku takiej rany. Ale ostatecznie uznał, że nic mu do tego. Oraz że Gunses lepiej pomoże swemu "synu".
- Doprawdy potężna to broń. - powiedział po chwili do krasnoludów. - Z czego produkujecie proch, jeśli wolno spytać? - zapytał. Ciekawość zawodowa nie pozwoliła mu milczeć.

Hagmar:
Z saletry, węgla i siarki, dodajemy też czasem niebieską rudę dla większego kopa. Odrzekł władca krasnoludów, nie bał się o recepturę... bo przecież nie zdradził jak odpowiednio dobrać proporcje, sam tego zresztą nie wiedział.

Devristus Morii:
Gunsesie jak chcesz mogę Ci pomóc zająć się Ocianem. Mogę wesprzeć Was magią leczniczą rzekł Dev przyglądając się tej jakże szokującej sytuacji.

Vitnir:
Mam nadzieje, że nie dożyje dnia kiedy to gówno wejdzie w użycie - pomyślał wstając od stołu. Nie spieszył się idąc, zmierzył tylko wzrokiem krasnoludy, kiwając raz głową w kierunku operatora nowej broni, czym chciał wyrazić głupotę i nieodpowiedzialność tej sytuacji. Podszedł do leżącego brata i w milczeniu podniósł go za ramię po zdrowej części ciała. Wspierał Go czekając, aż Khorn wskaże drogę.

Hagmar:
Khorn zabrał was z sali biesiadnej prowadząc do bocznych sal, wskazał jedną komnatę otwierając drzwi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej