Tereny Valfden > Dział Wypraw
Na ratunek Ekkerund
Elrond Ñoldor:
Nikolai bez słowa ruszył za orszakiem.
Mogul:
Ocian ruszył za orszakiem trzymając się z tyłu. Miał dzisiaj dość wrażeń jak na jeden dzień. Demon pokonany jednak dla wampira trochę za łatwo poszło.
Elrond Ñoldor:
- Widzę że odzyskałeś siły. Bardzo dobrze. Jedno mnie tylko dziwi. Walka była zbyt łatwa... Mogło by się wydawać, że podczas uczty, na którą zmierzamy, nagle zdarzy się coś nieoczekiwanego. Trzeba będzie zachować czujność... - mówił do Ociana.
Mogul:
-To zabawne Nikolaiu, pomyślałem o tym samym wiesz? Ten demon był ogromny, aż emanowała z niego siła a on tak po prostu dał się zrzucić z przepaści. Ciekawe czy zginął, może jest ranny? W sumie jest jeszcze trzecia ewentualność, cholerstwo nie było takie mocne, dało się zaskoczyć i naprawdę zginęło. Jednak racja, musimy zachować czujność. Siły odzyskałem tuż po spożyciu krwi wilkołaków. To zabawne że nasz największy wróg w jakimś stopniu nam pomaga.
Gunses:
- Nie ma jednak co z tym przesadzać - rzekł Gunses znajdując się przy Synach - Jak mówi staroelfickie przysłowie "co za dużo, to niezdrowo"...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej