Tereny Valfden > Dział Wypraw

Na ratunek Ekkerund

<< < (22/25) > >>

Rikka Malkain:
No, no. Panie demon rozmiar to jednak nie wszystko. Ale jak by nie spojrzeć zabawa była przednia można było natłuc trochę zombi, popatrzeć na śmierć tej ognistej paskudy i na koniec  czeka jeszcze nagroda...Opłacało się tu przybyć. Pomyślał Garik, po czym założył kaptur na głowę, i razem z innymi chciał już zabrać się na ucztę.

Gunses:
- Nikt nie zginął? - spytał cierpko Wampir schodząc z murów i zarzucając na ramiona swój płaszcz

Anv:
- To na balet! Miło mi było, móc wam pomóc Aggronorze, szczególnie w takiej sprawie. - rzekł i ruszył wraz z resztą na ucztę.

Hagmar:
Mamy rannych, i kilku zabitych. Dlatego trzeba uczcić ich wedle naszego zwyczaju. Odrzekł krasnolud po czym zaczął nas prowadzić do pałacu. Bitwa była skończona, demon czy co to tam było leżało martwe. Pozostawało tylko opić zwycięstwo i dogadać się w kwestii ceny co łatwe nie będzie.

Gunses:
- Ciekawym formy tego zwyczaju - rzekł półgębkiem licząc na to, iż krasnale niczego nie usłyszą - Oby urżnięcie się do nieprzytomności nie wchodziło w obrzędy pamięci o zmarłych... Chociaż z drugiej strony mają się z czego cieszyć. Zło które ich nękało zostało zgładzone. Rodziny pierwszy raz od dawna będą mogły spokojnie zasiąść do wieczerzy i ułożyć dziatki do snu bez obawy, że spłoszy ich ognisty kur nad miastem czy zawodzenia zombie. Szczęśliwym dla nich ten dzień... pomyślał Gunses kierując się za orszakiem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej