Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu odpowiedzi.
Eric:
- Może przejdziemy gdzie indziej - kontynuował, nie zważając na zdegustowany uśmiech Zelerisa. - Tu widok nie jest zbyt pokrzepiający. - dodał. Skoro na spotkanie wyszła taka delegacja, to chyba mogli oczekiwać nagrody. I to całkiem obfitej, sądząc po bogactwie miasta.
Hagmar:
Nivellen ryj w kubeł. Jestem sir Aragorn Tacticus Baron Kadev z Królestwa Valfden, a to moja kompania. Flamel opowiadaj, robisz to dostojniej..
Eric:
- Tak, tak, komturze... - wymruczał z zadziwiającą dla niego pokorą. Czyżby to ten pieprzony kac sprawiał, że jakoś temperament Diomedesa słabł?
Dragosani:
Flamel w pierwszej chwili zdziwił się. W sumie co tu było do opowiadania. No ale cóż...
- Może zacznę od początku. Przybyliśmy z... innego wymiaru, poszukując pomocy medycznej dla naszego przyjaciela. Jego ciało trawi straszna i tajemnicza choroba, na którą nasza magia i medycyna nie znają lekarstwa. Jednak na szczęście doktor Miyano, pamiętając o obowiązkach medycznych, obiecał wspomóc nas swoją wiedzą i doświadczeniem. Już za samą decyzję należą mu się podziękowania, nie każdy by się na takie coś zdecydował. W chwili, gdy mieliśmy wyruszyć do portalu, prowadzącego do naszego wymiaru, rozbrzmiał alarm. Widząc zbliżające się łodzie, nie mogliśmy zostawić tego pięknego miasta na pastwę korsarzy. Zatem zrobiliśmy to, co zrobić powinien każdy. Użyliśmy naszych mocy i umiejętności, by obronić to miasto. Resztę państwo znają. - opowiedział. Miał nadzieję że wyszło odpowiednio dostojnie.
Hagmar:
Jeszcze raz pragnę Wam podziękować, zgodnie z tutejszym prawem ich okręty są pańskie Aragorn-san. Zaś z miejskiej kasy dostaniecie po 300szt. złota. To mała kwota za taki czyn ale nie mamy więcej.
Dziękujemy, ale chodźmy w milsze miejsce.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej