Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu odpowiedzi.
Dragosani:
Po walce Zeleris wylądował. Przez chwilę stał, majestatycznie prezentując wspaniałe skrzydła, po czym złożył je. Schował różdżkę i kostur po czym podrapał się pomiędzy rogami. Rozejrzał się po porcie.
- Mam nadzieje że nie każą nam tego sprzątać. - mruknął do Diomedesa.
Eric:
- Co za problem stoczyć to do morza, żeby rybki sobie pojadły? - zauważył. Diomedes przetarł krople krwi z twarzy i strzepał je z miecza. Włożył go do pochwy na plecach i westchnął:
- Ale mnie łeb napierdala...
Dragosani:
Słysząc ostatnie słowa Diomedesa, Dracon uśmiechnął się złowieszczo.
- Cierpienie uszlachetnia. - stwierdził, patrząc na towarzysza wzrokiem fanatyka religijnego.
Eric:
- Aha. To mogę od czasu do czasu Ci przypierdolić w łepetynę w ramach 'uszlachetniania'? - odpowiedział mu z uśmiechem godnym nekrofila w katakumbach.
Hagmar:
Pięknie panowie. I panie. W naszą stronę szło kilku ludzi, wyglądali na kogoś z władz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej