Tereny Valfden > Dział Wypraw

W poszukiwaniu odpowiedzi.

<< < (43/74) > >>

Dragosani:
- Idę z tobą. - powiedział Dracon. - Jak mówiłem wcześniej - wypada. - wstał od stołu.
- I z tego co pamiętam, to szpital jest ulicę dalej, czyli dość blisko. Sądzę że trafimy.

Anette Du'Monteau:
-Zatem możemy ruszać Zelerisie. Komandor wstał i poprawił nieco strój. Uśmiechnął się na wspomnienie dawnej wyprawy z czarodziejem.
-Pamiętasz naszą pierwszą wspólną misję? Nigdy nie zapomnę boskiego znaku jakim był kret i heroicznej postawy Ociana. - zachichotał Kruk.

Dragosani:
Dracon zaśmiał się na wspomnienie tej pamiętnej wyprawy.
- Ciekawe czy ten cholerny wampir wciąż czuje do nas urazę. - zamyślił się. - Ale w sumie nieważne. Jakoś za nim nie przepadam za bardzo. - po tych słowach wyszedł z karczmy na zatłoczona uliczkę.
- To chyba będzie tam. - wskazał stronę przeciwną do tej z której przybyli wcześniej.

Anette Du'Monteau:
Wolno spacerując mauren podziwiał kunszt architektury tutejszego ludu. W swych licznych podróżach nigdy nie spotkał się z czymś takim. Rozłożyste dachy, swoboda flory, motywy smoków. W dodatku wszystko okrywała otoczka spokoju i harmonii.
-Wydaje mi się, że tu jest azyl, którego większość tak szuka... - wycedził wojownik.

Dragosani:
- A mi nie. - odparł Dracon. - Wszystko wygląda pięknie, harmonijnie i spokojnie, ale nie wierze by to miasto, ta cała kraina, nie miała ciemnej strony. - dodał, rozglądając się po uliczce i szukając szyldu, czy znaku który mógłby sugerować obecność szpitala.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej