Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu odpowiedzi.
Anette Du'Monteau:
-Tu się zgodzę Zelerisie. Wszystko ma swoją ciemną stronę, jednak czasem jest ona zbyt dobrze ukryta dla nieprzyzwyczajonych oczu. - odparł
-Zresztą chyba podobnie jak oznakowania tutaj...
Dragosani:
- Ano. - Zeleris zatrzymał się i przyjrzał tabliczce z narysowanymi nań jakimiś krzaczkami.
- Co to w ogóle ma być? Wygląda jak sikający pies... - wskazał jeden ze znaków. - Chyba skuteczniej będzie znaleźć szpital po zapachu. Albo zapytać kogoś.
Anette Du'Monteau:
-Racja. - przytaknął Zeyfar i zaczepił jednego z przechodniów.
-Przepraszam, wie może pan gdzie jest szpital lub jakaś lecznica?
Eric:
Tymczasem Diomedes, mimo wcześniejszych 'przestróg' żołądka, chwycił butelkę sake i rozlał towarzyszom do kieliszków. Wiedział, że co miało być powiedziane, powiedziane zostało, dlatego też powstrzymał się od przemowy i tylko kiwnął głową towarzyszom, jako znak aprobaty. Sam chwycił kieliszek między kciuk, a palec wskazujący, uniósł go do ust i przechylił.
- Znakomite. Nie pali, jak Domenicowa gorzałka, ale smak ma wyborny.
Hagmar:
//Od razu mówie że nie ogarne postów bo nie jestem w stanie( <zdrowie> po imprezie urodzinowej jestem). A więc tak, doszliście pod szpital o czym świadczył czerwony krzyż na fasadzie budynku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej