Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu odpowiedzi.
Eric:
- Ma się te... uzdolnienia - zachichotał - No dobra, zdaję się na ciebie, Flamelu - rzekł i chwycił dracona za ramię.
Hagmar:
Hehe, cała wycieczka normalnie. Tylko mi się zachowywać.
Eric:
- Co jak co, ale komtur Bractwa musi mieć swoją obstawę - zachichotał.
Dragosani:
Dracon tylko spojrzał na Peanuta wzrokiem, który mógłby zmrozić ognistego feniksa Deva. Czując dłoń Diomedesa wyobraził sobie ruiny, w których znajdował się teleport do Tinrilet. Po krótkiej chwili całą trójka zniknęła w rozbłysku magii i pojawiła się właśnie tam.
- Poczekajcie tutaj. - powiedział tylko i wrócił na dziedziniec Gildii po następną partię. Spojrzał na pozostałych.
- Dawajcie wszyscy. Ale jak komuś urwie nogę, to nie moja wina. - rzekł, dając do zrozumienia, że takie |masowe| teleportacje są nieco bardziej niebezpieczne niż pojedyncze.
Hagmar:
Aragorn położył rękę na ramieniu Zelerisa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej