Nikt się chyba nie spodziewal, że Peanut może być tak dobrym aktorem, jednak po słowach Dracona zdał sobię sprawę, że tutaj rozgrywa się walka o szacunek ludzi i nie ludzi z naszego swiata w oczach tych z tego. Dlatego błyskawicznie pacnął się otwartą dłonią w łeb i prawie krzyknął;
- PRZEPRASZAM, Matsumo-san za moje niedopatrzenie. Otóż tak, jest to zwyczaj, z tym, że stary i rzadko już praktykowany, pamiętam jednak, jak pewnego wieczora ojciec z dziadkiem grali w takie coś. Nawet sobie nie wyobrażasz, jakie to było fascynujące, warto dodać, że ten oto Dracon i ten tutaj Kruk, to zwykli amatorzy! Może kiedyś, gdy zjawisz się u nas będzie ci dane ujrzeć prawdziwy pojedynek gigantów, a uwierz, jest na co popatrzeć! I kiwnął głową z przekonywującym uśmiechem na twarzy, tak, by zwieść skośnookiego gospodarza.