Tereny Valfden > Dział Wypraw
ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
Izabell Ravlet:
//Sorry, za tamto. Z "aktywnych" graczy gram najkrócej (nie licząc Garika) i ciągle się z trudem przychodzi mi odróżnienie tego co wiem ja, a co wie moja postać. Pozatym, to wszystko wina Dragosaniego, bo początkowo w moim poście był tylko opis rzucenia zaklęcia, a on na PW mi napisał, że jako przyszły Inkwizytor powinienem zwrócić na takie coś uwagę...
Eric:
//Tak dla klimatu
//www.youtube.com/watch?v=AL79ZqFXBHw
Dragosani:
//Ahh... ileż zamieszania mogą stworzyć odpowiednie słowa w odpowiedniej chwili. Istotnie napisałem do niego PW z "radą". to jak on ją zinterpretował, to już jego sprawa.
Zeleris, gdy zawołał resztę towarzyszy, wrócił do Gunsesa, Gordiana i wampirzycy Sam był gotów do drogi do enigmatycznego miejsca, zwanego "Pierwiostki". Dracon odczekał chwilę, aż grupa się zlezie, po czym zadał pytanie kobiecie. Ta z czystej ciekawości.
- Podczas podróży od portalu natrafiliśmy na grupkę istot, niezbyt przyjaźnie nastawionych. Ziemno-wodne, szpetne. O krótkich, silnych ramionach, mocnych nogach i długich ogonach z ostrym szpikulcem. Jak je tutaj nazywacie? - zapytał.
Gunses:
- Zmierzamy do miasteczka... W zasadzie już miasta. Była to nasza pierwsza kolonia w Ankorvaacie. Obecnie zostało w niej dużo ludzi. Kilka tysięcy. Cała osada żyje z wyrobu broni i zbój oraz z bagna. Moczary dostarczają nie tylko jedzenia, ale suplementów alchemicznych - rzekła
- Trupożercy - powiedziała do Dracona - W zasadzie, ogólnie przyjęta nazwa to Strażnicy Zmarłych. Powstali przed wiekami i mieli pilnować grobowców. Byli szpetni i tylko tyle. Mimo strasznego wyglądu byli całkowicie bezpieczni. Właściciele musieli im przynosić jedzenie... Jednakże, kiedy powstało bagno, a trzeba wam wiedzieć, że był tutaj spory cmentarz, wtedy właściciele nie przybywali, a strażnicy zaczęli zjadać to, czego mieli strzec. Zdziczeli i rozmnożyli się. Można ich spotkać na całych bagnach... To ich wrzaski mnie wyciągnęły z wieży... Chcecie zobaczyć mapę naszego świata?
Dragosani:
- Cóż, na pewno przyda się to do chociaż ogólnikowego rozeznania się w okolicy. - odpowiedział Dracon, wysłuchawszy słów wampirzycy. Nazwa napotkanych stworzeń była dość pospolita, ale historia ich gatunku wydała się całkiem ciekawa. Bestie powstałe tylko po to, by chronić zmarłych.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej