Tereny Valfden > Dział Wypraw

ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo

<< < (69/103) > >>

Eric:
Diomedes zachichotał pod nosem i wpił usta w krwawiącą ranę. Odessał trochę krwi, która zaczynała brudzić mu już rękaw pancerza i odwrócił się od Sado. Spojrzał na niego przez ramię i lekceważąco podniósł brew.
- No proszę - mówił drwiącym tonem. - A spodziewałem się... Czegoś bardziej widowiskowego - dodał niemal niedosłyszalnym sykiem i całkowicie odwrócił twarz, by znów cichutko zachichotać.

Anette Du'Monteau:
-Uspokój się Diomedesie. Znów zaczynasz swoje dziecinne igraszki? Nie chcesz chyba żebym doprowadził cię do porządku. - powiedziałem do Dyuma, który wyraźnie irytował białowłosego.

Hagmar:
Nawarre, to ja ciebie mogę przywołać do porządku. Zapominasz się. ÂŁowcy spokój, tak się nie zachowują najemnicy. A do Khera macie sie nie zbliżać. To psychopata.

Anette Du'Monteau:
-Trzymaj go zatem na uwięzi, pilnuj swego pupila. Sam mówisz, że nie wypada takie zachowanie.

Eric:
- Słusznie - przytaknął Aragornowi, spoglądając triumfująco na maurena, który najwyraźniej minął się z powołaniem przyzwoitki. Zwycięstwo, nieważne na jakim froncie, zawsze cieszyło Diomedesa.
- Chociaż Kher... Jest interesujący - powiedział, nieco tajemniczym tonem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej