Tereny Valfden > Dział Wypraw

Coś strasznego (Alistair)

<< < (5/9) > >>

Alistair:
Alistair stał jeszcze przez chwilę nad substancją, ale gdy poczuł się źle natychmiast odszedł. Postanowił
wyjść z portu i rozejrzeć się po innej części miasta. Skierował się do centrum.

Grison:
Alistair, gdy tylko dotarł na miejsce od razu wiedział, że nie zabłądził. W centrum wszystko było bogato i kunsztownie wykonane. Tutejsi mieszkańcy jak i władze nie mogły sobie pozwolić na gustowne siedziby. Elf nie rzucał się w oczy, a mimo to już z samego początku zwracało na niego uwagę dwóch strażników... Nic dziwnego... W całej dzielnicy roiło się od straży. Patrole widać było na każdym kroku. Jedni wchodzili przez bramy, a drudzy wychodzili. W pewnym momencie Alistair zauważył, że idzie za nim jakiś mężczyzna wyglądający na mieszczanina. Nie chce być zauważony...

Alistair:
Alistair tym razem zachowując większą ostrożność obserwował z dystansu mężczyznę. Po jakimś czasie
ruszył za nim. Trzymał się w cieniu.
//  <lol> wszystko co spotkam śledzę  <lol>

Grison:
Mężczyzna zorientował się, że śledzony przez niego Alistair zauważył go. Mieszczanin czym prędzej podbiegł do najbliższego strażnika!
- Funkcjonariuszu! Ten elf... Ten elf był świadkiem morderstwa. ÂŚledzę go już od portu. Nie wiem co tu robi...
Strażnik jak i jego partner patrzyli to na rozmówcę, to na Alistair'a stojącego nieopodal.
- Elfie! Stój! - krzyknął strażnik, po czym szybkim krokiem trzymając za rękojeść miecza przy pasie ruszył w kierunku Alistaira.

Alistair:
//No ku*** mać znowu? dałbyś spokój z tą stażą  ;)
Alistair postanowił się poddać i wyjaśnić całą sytuację, co nie będzie niestety łatwe. Zamierzał
powiedzieć strażnikowi, że rozwiązuje sprawę ginących ludzi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej