Tereny Valfden > Dział Wypraw
Coś strasznego (Alistair)
Grison:
// Ni chuja. W mieście jesteśmy, straży pełno. :P
- Słyszałeś o czym ten oto obywatel mówił? - zapytał strażnik. Jego kompan zaszedł Alistair'a z boku, jakby chciał zabezpieczyć miejsce przed potencjalną ucieczką.
Alistair:
Właśnie badam sprawę znikających ludzi. Po jakimś czasie jakiś podejrzany człowiek zabił jednego ze strażników. Potem ktoś wam powiedział, że to widziałem no i... to wszystko. - powiedział jakby wyrecytował
Grison:
- Ty badasz? Dobre sobie. Gdzie było to zdarzenie? Zginął strażnik? Jak to?! - wypytywał coraz bardziej zdenerwowany funkcjonariusz spoglądający na dwóch obcych sobie osobników. - Zginął funkcjonariusz... Na Twoich oczach i ty jak gdyby nigdy nic chodzisz sobie po mieście?! - spytał jak gdyby powoli dochodziła do niego powaga sytuacji. ÂŁap go! - krzyknął do kolegi. Strażnik chwycił Alistair'a za ramię i czym prędzej złapał również drugie.
//Co robisz? Statystyki strażników takie same jak wcześniej.
Alistair:
ale.. ale ja szukałem strażników aby zgłosić im morderstwo - próbował się ratować Alistair.
Grison:
- ÂŻarty sobie robisz?! Odkąd tu wszedłeś minąłeś z pół tuzina funkcjonariuszy, a mimo to nie zgłosiłeś nic! - krzyknął po czym zdzielił Alistaira po twarzy. - Gdzie jest miejsce morderstwa? Prowadźcie!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej