Tereny Valfden > Dział Wypraw
Coś strasznego (Alistair)
Alistair:
Alistair zauważając upadek strażnika przyśpieszył i skręcił ku targowiskom.
Alistair:
// lol długi ten quest będzie ;[
Grison:
Alistair skręcając wpadł na mężczyznę trzymającego coś uporczywie za pazuchą. Obaj przewrócili się. Przechodniowi z ręki wypadła fiolka z jakimś czarnym płynem. Strachu w oczach mężczyzny nie dało się opisać...
- Aaaa! - krzyknął, po czym gramoląc się po bruku chciał wstać. Wyglądało to jakby panicznie bał się substancji którą upuścił.
Na obu wpadł w końcu strażnik.
- I co, biegaczu? Teraz się policzymy... Udział w nielegalnych walkach, tak? - powiedział zasapany ale również dumny z siebie strażnik, po czym wyciągnął dłoń w kierunku fraku elfa.
Mężczyzna, z którym zderzył się Alistair widząc strażnika przeraził się jeszcze bardziej. Zaczął dygotać, ale w jego oczach pojawił się jakiś złowrogi błysk. Znikąd w jego ręku pojawił się jakiś zdobiony sztylet, który to wbił strażnikowi w dłoń, którą ten wyciągał ostrożnie w ich stronę aby pochwycić Alistaira. Agresor wstał błyskawicznie z ziemi, po czym wyciągnął sztylet z dłoni i chciał nim ugodzić strażnika w szyję. Gwardzista zakrzyczał z bólu, po czym uchylił się w ostatniej chwili przed kłuciem. Następnie walcząc o życie popchnął atakującego, tak że ten ponownie znalazł się na ziemi. Nie czekając długo strażnik wzniósł miecz w górę aby ciąć agresora.
// Co robisz?
// "lol" będzie, zważywszy na to, że w 7 postach napisałeś 7 zdań. Jeśli chcesz to możemy go zakończyć już teraz...
Alistair:
Alistair wykorzystując zamieszanie, począł biec dalej. Strażnik nadal walczył z napastnikiem więc elf mógł uciec. Gdy strażnik odszedł Alistair podszedł do rozlanej substancji aby się jeż przyjrzeć.
Grison:
Strażnik odszedł, ale w zaświaty... Mężczyzna ze sztyletem uchylił się od ciosu i wbił ostrze w łydkę gwardzisty. Chwilę potem trzykrotnie ugodził go w brzuch przebijając kolczugę. Funkcjonariusz padł na ziemię wydając kilka ostatnich tchnień. Napastnik biegiem ruszył ku domostwom po przeciwległej ścianie ulicy, nie oglądając się za siebie. Alistair przyglądający się substancji poczuł jej przyjemny zapach... Chwilę po tym odczuł lekkie zawroty głowy i mimowolny ścisk mięśni twarzy. Następnie nie wiadomo czemu zachciało mu się śmiać...
// Co robisz?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej