Tereny Valfden > Dział Wypraw

Czarcia Pieczara

<< < (2/30) > >>

Anette Du'Monteau:
-Witajcie panowie, chyba możemy już ruszać.


Portret


Statystyki ekwipunku:





Broń 1
Nazwa broni: Krasnoludzkie ostrze
Rodzaj: Miecz
Typ: Oburęczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Miecz ten wykuty został z 60 sztabek stali a jego zasięg wynosi około 1,4 metra. Ostrze to wykonane zostało przez prawdziwych mistrzów kowalstwa w krasnoludzkim mieście Ekkerund.
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]

Broń 2

Brak

Broń 3
Nazwa broni: Sprzymierzeniec ÂŚmierci
Rodzaj: Miecz
Typ: Jednoręczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykuty z 55 sztabek stali o zasięgu 0,9 metra. Obosieczne ostrze wykuto ze stali najwyższej jakości. Ozdobiony krasnoludzkimi runami. Na zastawie widnieje napis "Thy-Dunag"
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]

Broń 4

Brak

Odzienie

Nazwa odzienia: Pancerz Kruka
Rodzaj: Zbroja miękka
Typ: Zbroja z utwardzonej skóry
Wytrzymałość: 8
Opis: Uszyta z 100 kawałków skóry kreshara.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich

Pas

Sakiewka - 100 sztuk złota

Statystyki postaci

Specjalizacje walki:
Walka bronią sieczną - Mistrzowskie techniki walki [100%]

Umiejętności nabywane:

+ Podstawy łowiectwa
+ Akrobatyka
+ Używanie zbrój miękkich
+ Cichy zabójca
+ Zdzieranie futer

Umiejętności rasowe:

+ Urodzony handlarz
+ Obieżyświat
+ Syn pustyni
+ Potencjał magiczny

Eric:
- Witaj Zeyfarze. Racja, możemy ruszać. - powiedział i zwrócił się do Ergarda - Moja dziewoja też się dobrze trzyma. Nie jest bardzo nieśmiała, ale też za drzwi nosa nie chce wychylać. A szkoda, taka ładna pora roku, a ona co najwyżej z okna popatrzy na zielone pagórki porośnięte kwieciem. Kobiety powinny hasać po łąkach niczym nimfy, a nie niemalże barykadować się w domu - zaśmiał się Kruk i kontynuował - Nawet awantur nie robi jak przyjdę pijany. Jakieś tam doświadczenie w obcowaniu z płcią piękną mam... Ostatnio nawet sobie przypomniałem, że na jednej z wypraw mi się pierścionek znaleźć udało, to i jej podarowałem. No dobra, ale pora już ruszać, porozmawiamy w drodze... i na bankiecie przy flaszeczce! - uśmiechnął się na koniec.

Hagnar Wildschwein:
//Witajcie grzybolki. Od razu zaznaczam: jak to już bywa w moich wyprawach nie ma przewidzianego jednego zakończenia więc: świat jest wasz, decyzje są wasze. Pozory mylą, bobry oddychają pod wodą, a Ocian pisze poprawne posty więc uważajcie na siebie. Co więcej: jesteście w dzielnicy obywateli, macie zaproszenie na bankiet do Marcela Kwina, który ma dla was zlecenie. Na tą chwilę nic więcej nie wiecie.

Anette Du'Monteau:
-Kto zna dokładny adres tego niejakiego Marcela Kwina? Ja musiałem go przeoczyć w ogłoszeniu. - przyznał się nieco niechlubnie Zeyfar.

Hagnar Wildschwein:
//I przeoczyłeś go, bo, jeśli chwilę się zastanowić, wcale go nie było.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej