Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czarcia Pieczara
Hagnar Wildschwein:
//Ergard i Zeyfar
-No dobra, szybki acz efektowny rozpizd. Widzowie nawet nie szczególnie robili szum, ale nie zmienia to faktu, że szybko ulotnili się z tego miejsca do tylko im znanych norek, juczników i reszty, nieobleganych, melin.
//Diomedes
No grubo :D.
Ludzie, do których mówiłeś zachowali trzeźwość i powagę, nie dali się sprowokować. Strażnik dał...
-Co ty do kurwy nędzy robisz?! Wzywasz nas tutaj pod pretekstem swojej krzywdy, a z tego co widzę pokpiwasz sobie z tych tutaj i wyzywasz?! Jeszcze mówisz, że sam rozdupcyłeś pół do...- wrzeszczał gestykulując kapitan straży. Kiedy podczas swojego świetnego ruchu ręką, podczas wskazywania na dom, odwrócił się ku niemu dojrzał w drzwiach zdziwionego, a może i przerażonego Kwina z podbitym okiem. Już niemal Diomedes miałby bardzo nieciekawą sytuację, ale z opresji wyciągnął go niespodziewany zwrot wydarzeń. Aby być szczerym jedno wydarzenie, a konkretnie słowo. Dosadnie mówiąc...
-Brać skurwiela!- warknął poobijany Kwin pewien, że obława na jego osobę trwa w najlepsze i trzeba ratować się ucieczką. Ludzie Marcela ruszyli na was z zimną determinacją do szaleńczego mordu na was... Ich szef zniknął szybko za drzwiami.
Marcel Kwin 1/1
Obijmorda 4/4
Marcel Kwin
Uzbrojony w:
Nazwa broni: Pałasz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,7 metra,
Wymagania: Walka bronią sieczną 75%
Nazwa odzienia: Szata dostojnika
Rodzaj: brak
Typ: strój
Wytrzymałość: 1
Opis: Uszyty z 100 kawałków aksamitu
Wymagania: brak
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną 75%
Istedd:
Rozdawał ciosy hojnie i z gniewnym odzewem. Parował, zbijał, ciął okrutnie, by potem znowu wrócić na stateczną pozycję wyprowadzania zastawy. Wszystko to jednak trwało zdecydowanie zbyt krótko, aby Istedd mógł napawać się faktem rżnięcia w imię ślimakowej ojczyzny. Po kilku już cięciach przeciwnik jego dostał w ramię, a potem warcholski bohater poprawił w łęg. Tak oto zwalił się jego oponent, a miecz dawnej zdrowej (w miarę) psychiki Kruka zasmakował krwi niewinnych. Teraz był tylko narzędziem, nie zaś obrońcą jego egoistycznego żywotu. Zerknął na kompanów i wtedy zobaczył, że kilku mieszczan ulotniło się. Bali się i nie chcieli mieć kłopotów. Kłopotów z tym, że ich wrogowie zostali obici? To śmierdziało Ergardowi gorzej, niż jego hajdawery.
- Mości przyjacielu, trzeba sprawdzić, czy aby po posiłki dla siebie nie idą. Weź swych ludzi, a ja stawię pola w środku tego budynku. Nu, dawaj! - pognał tym ludzi pod sobą i nie przeszukując trupów postanowił odnaleźć Starego Siwego i wypytać go o jego związki z grzybolami. Wypytać, przy użyciu co najmniej obicia mordy jako środka "lekkiej perswazji".
Anette Du'Monteau:
-Zgoda. - mruknął jedynie mauren. Wskazując gestem reszcie miejsce ucieczki podejrzanych pobiegli szybko.
Eric:
- Ty się pan jeszcze wiele musisz nauczyć - pokręcił głową z politowaniem - To... Do broni, czy jakoś tak. - wyszeptał Diomedes i sięgnął po miecz znajdujący się na plecach. Doskoczył natychmiastowo do jednego z obijmordów i ciął mocno i pewnie od góry. Klinga odbiła się od parady i Diomedes zmuszony był odskoczyć do tyłu, nie stracił jednak rezonu i już po chwili wyprowadził kolejny cios, tym razem poprzeczne cięcie przez klatkę piersiową. Obijmorda uskoczył, ale Diomedes już szykował się do następnego ciosu - pchnięciem wbił miecz prosto w bark przeciwnika. Lewą ręką uderzył go prosto w twarz, kolanem kopnął w podbrzusze, uskoczył na prawo, wyszarpał miecz z ramienia obijmordy i uderzył go rękojeścią w skroń.
- To we własnej obronie, panie władzo! - powiedział Diomedes ze śmiechem i zasalutował strażnikowi.
Obijmordy 3/4
Kwin 1/1
Hagnar Wildschwein:
//Ergard
-Drzwi są otwarte... W budynku cisza.
//Zeyfar
-Ludzie rozbiegli się we wszystkie strony. Na tę chwilę widzicie 2 kierunki głównej ulicy i przynajmniej 7 bocznych uliczek. Rozumiem, że każdy z was przeszukuje 1,5 uliczki?
//Diomedes
Strażnik nie dosłyszał zawołania Zeyfara, bo już jego ludzie rzucili się w szyku na garstkę Obijmordów. Rytmiczne sapanie, kroki i szczęk żelaza przedzierały się przez krzyki uciekających ludzi i chaos starcia na ulicach szanowanej dzielnicy. Pośród jęków i zgrzytania zębów dowódca oddziału straży wskazał na dom Kwina, z którego wybiegli zwołani przez Kwina rębajłowie...
Przeciwnicy:
Obijmordy 7/10
Dostawca 3/3
Kwin (uciekł)
Sojusznicy:
Strażnik 10/10
Dostawca
Uzbrojony w:
1.
Nazwa broni: Pałasz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,7 metra,
Wymagania: Walka bronią sieczną 75%
Odziany w
Nazwa odzienia: Koszulka kolcza
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 16
Opis: Wykuta z 150 sztabek mosiądzu.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną 75%
Umiejętności nabywane:
Używanie zbrój niepłytowych
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej