Tereny Valfden > Dział Wypraw
Czarcia Pieczara
Istedd:
Ergard zignorował zdziwienie. Być może nie zauważył go, albo po prostu ukrywał to jako spożywanie trunków bezalkoholowych w drewnianych kuflach. Sprawa to, jak powiadał legendarny król Ezmond, gdy wpatrywał się w zawartość nocnika: "Niepojęta". Tak oto on słuchał brzuchem, a nie uchem. Suszyło go w gardle, ale ostatecznie zobaczył, jak mieszczanin wskazuje mu drogę, gdzie miała być melina.
- Niech będzie, wdzięcznym ci jestem. Bywaj! - pożegnał go i ruszył się we wskazanym kierunku. Skończył w końcu masować obolały czerep i dopiero teraz w spójną całość składał rady obywatela. Szczególne do serca wziął sobie ostatnią radę, w której przykazane było, jak nie zwracać się do Starego Siwego. Jak więc miał się do niego zwracać? To pytanie było uporczywe, jak chęć do odlania się.
Hagnar Wildschwein:
Godzina 14:30//Zeyfar
Pośród uliczek dostrzegasz Ergarda z jego oddziałem, którzy zmierzają w mniej więcej Twoim kierunku.
//Ergard
Gdzieś pod budynkiem Meliny Starego ÂŚwiego szwenda się Zeyfar ze swoimi ślimakami. Po chwili docierasz do wskazanego przez napotkanego przechodnia budynku. Po krótkich oględzinach zauważasz, że pod drzwiami stoi nikt inny jak dwa grzybole!
Wojownik Szalonego Buraka 2/2
Wojownik Szalonego Buraka
Uzbrojony w:
1.
Nazwa broni: Krótki miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Odziany w
Nazwa odzienia: Przeszywka
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków bawełny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną 50%
Umiejętności nabywane:
Używanie zbrój miękkich
//Diomedes
Wraz z oddziałem przemierzacie uliczki. Dotarliście do domostwa Kwina. Nic się tam nie dzieje ciekawego poza jakimiś prostymi i prowizorycznymi pracami związanymi z naprawą ściany.
-No ładnie...- skomentował strażnik i ruszył sam do drzwi powstrzymując oddział. Kilku podwładnych Kwina namierzyło go, ale nadal pozostawało przy swoich zajęciach...
Obijmorda 4/4
Uzbrojony w:
1.
Nazwa broni: Krótki miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Odziany w
Nazwa odzienia: Przeszywka
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: strój
Wytrzymałość: 6
Opis: Uszyty z 100 kawałków bawełny.
Wymagania: Używanie zbrój miękkich
Specjalizacje:
Walka bronią sieczną 50%
Umiejętności nabywane:
Używanie zbrój miękkich
Istedd:
Jakim dla niego zaskoczeniem było napotkanie grzyboli tutaj. Zagrożenie było aż tak oczywiste, a ślimaki nie reagowały? Być może zajęte były konsumpcją sałaty, albo chowaniem się w swych muszlach. Trzeba było temu zapobiec i dać im przykład heroicznego męstwa. Ergard zerknął na bok i zauważył Zeyfara. Odwrócił się do swoich przybocznych.
- Grzybole, jebana ich mać. Zajmijmy się nim i pokażmy, co znaczy zrobić bobrzą rozpierduchę. Nie brać jeńców i nie okazywać litości, wyrżnąć ich. Ja zajmę się jednym, wy weźcie drugiego, atakujmy frontalnie i tak wiedzą o nas. - mówił im wielce przyciszonym głosem, kiedy jeszcze daleko od nich grzybole stały. Powiązania Starego Siwego z tymi paskudnymi roznosicielami zarodników. Pogładził rękojeść swego miecza, którego nazwa śmignęła mu przez łeb, jako strzała wbijająca się w ciało biednego niedźwiadka, "ÂŻadoba", bo to mu przez chwilę zatliło się, co oczywiste objawy polewki Kwina przekręciło na "ÂŻabogromcę". Tak oto wyciągnął swój miecz i począł iść w stronę grzyboli nie kryjąc swych zamiarów rozbebeszenia ich.
- Bij! Zabij! - krzyknął, kiedy znaleźli się w odległości do szarży wprost idealnej. Nie odlegle, aby się nie zmęczyć i nie zbyt blisko, aby nie nabrać brutalnego efektu zniszczenia masą, pędem i przekleństwami, którymi można obrzucić przeciwnika w tej krótkiej, jakże ulotnej, ale pięknej chwili. Tego zresztą nie szczędził im Istedd. Rozpoczął uderzenie prostym cięciem w ręb dwiema rękoma trzymając miecz i wkładając w cięcie siłę, porywczość i gniew na naród grzybowski.
Eric:
Diomedes wyszedł przed strażników i prowokując obijmordów do rękoczynów wypalił głośno
- Witam ciemna maso! Chyba mnie dobrze pamiętacie z tego co widzę - powiedział wskazując palcem na rozłupaną ścianę - Patrzcie panie władzo, ledwośmy na jego posesje weszli, a tu już ludzi rozstawił. Wewnątrz ich będzie pewnie i dziesięć razy tyle. - zwrócił się do poznanego strażnika i znów odwrócił głowę ku obijmordom Kwina - Prowadźcie do waszego 'króla' - zaśmiał się szyderczo - Coś mi się wydaje, że niedługo pracodawcę stracicie.
Anette Du'Monteau:
Siecząc mieczem na prawo i lewo razem z innymi ślimaczymi wojownikami . Grzybole miały małe szanse na przeżycie. Fragmenty kapelusza poleciały w powietrze, a grzybnia była w paskudnym stanie. Gdy się uspokoiło przełożyłem miecz w jedną dłoń i spojrzałem na Istedda.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej