Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szkolenie
Hagmar:
-Minęła, 20 pompek i biegniemy dalej.
Eric:
Diomedes posłusznie wykonał ćwiczenie, które nie sprawiło mu większego problemu. Wstał, otarł strużkę potu, która spływała mu po skroni i ruszył za oddalającym się już rumakiem komandora. "Wycieczka" jak na razie nadal przebiegała bez przeszkód. Kruk miał już połowę drogi za sobą, co nieco podniosło go na duchu.
Lees:
Połowa drogi, heh. Lees biegł dalej za Aragornem i Diomedesem. Prawdę mówiąc biegi przełajowe nie były jego specjalnością. Ale dobry trening nie jest zły. Błotnista droga była upierdliwa, fakt, ale razem z towarzyszem było raźniej.
- Diomedesie, widzę że energia dopisuje. :P
Eric:
- Ta, ale lepiej nie marnować jej na mówienie. Zbędnych oddechów sobie narobisz. - rzekł oschle Diomedes i biegł dalej. Aragorn im nie popuszczał, nie zwalniał konia cały czas utrzymując to samo tempo. Przynajmniej było ładnie, w końcu porą roku był Veris. Cała przyroda budziła się do życia, więc wokół było zielono i przyjemnie. Powietrze było czyste i orzeźwiające.
Hagmar:
Dotarliśmy do małej wioski rybackiej nad malowniczym jeziorem. Na wodzie w regularnych odstępach stały łodzie.
-A tera wpław do ostatniej i z powrotem, to tylko 400 metrów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej