Tereny Valfden > Dział Wypraw
Szkolenie
Eric:
- Phi, elficka 'krzepa' jak widać... - zakpił i wstał z kałuży. Otrzepał i wycisnął płaszcz i ruszył za koniem Aragorna. Musiał trochę przyspieszyć aby ich dogonić, co kosztowało go trochę głębszych oddechów. Gdy dobiegł na odległość jakichś trzech, czterech metrów do rumaka komandora, wyrównał tempo i odetchnął chwilę. Spodziewał się jakiejś większej finezji ze strony Aragorna. Mała sprzeczka nieco umiliłaby trudy dłużącego się biegu.
Lees:
Lees biegł w milczeniu. Przyglądał się heroicznej walce słownej Diomedesa z Aragornem. Pewne było że dowódca nie odpuści. Mógł w końcu wyładować swoje sadystyczne emocje. Siły go powoli opuszczały i jakoś nie podchodził ze specjalnym entuzjazmem do następnego ćwiczenia. Jeśli wcześniej nie padną tu jak kłody.
- Szefie, może jesteś sadystą, ale my z pewnością nie jesteśmy masochistami. Może nam lekko odpuścisz?
Hagmar:
Aragorn elegancko, z gracją w pędzie zeskoczył z konia. Biegł dalej.
-Zadowolony? To tera przestań jęczeć. Minuta przerwy! Przedszkolaczki kurwa...
Eric:
- Przerwa? To żart? Jeszcze się zmęczyć nie zdążyłem... Przecież ledwo połowę dystansu przebiegliśmy... Lepiej by to było wszystko na raz wziąć, a potem ewentualnie jakieś przerwy robić. - westchnął Diomedes. Mimo wszystko miał zamiar z przerwy skorzystać. Ugiął kolana, zgarbił się lekko i zaczął głęboko oddychać, odprężając się i odzyskując energię. Rozmasował trochę utrudzone nogi i rozciągnął się, aby nie nabawić się zakwasów. Usiadł na chwilę. Trawa była chłodna, to też przyjemnie było się na niej usadowić.
- Yyy, minęła już ta minuta?
Anette Du'Monteau:
//: Coś dla klimatu panowie :P
//www.youtube.com/watch?v=xcxrjA0c8sU
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej