Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Starożytnych - Ostatnia Krew

<< < (19/45) > >>

Hagmar:
//Zeleris widzisz 2 złote kielichy.

Przeciwnicy łącznie:

130xWojownicy Zgromadzenia
wyposażeni w:

Nazwa odzienia: Zbroja kolcza
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 16
Opis: Wykuta z 150 sztabek mosiądzu.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych

Nazwa broni: Miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]

Nazwa broni: ÂŁuk
Rodzaj: łuk
Zasięg: 50 metrów
Precyzja: 40%
Opis: Wykonany z 50 kawałków drewna.
Wymagania: Walka bronią dystansową [50%]

Specjalizacje:
Walka bronią sieczną 50%
Walka bronią dystansową 50%

Atrybuty wyuczane:
-Hart ciała
-Kamuflaż

Człowiek:
- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł

Sojusznicy:
60 Najemników Achmeda, Yarpen

Yarpen wyposażony w:

Nazwa odzienia: Stalowa Zbroja
Rodzaj: zbroja płytowa
Typ: zbroja bojowa
wytrzymałość: 29
Opis: Zwyczajna stalowa zbroja wykonana z 200 sztabek stali.
Wymagania: Używanie zbrój płytowych

Nazwa broni: Krasnoludzki topór
Rodzaj: topór
Typ: oburęczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykonany z 50 sztuk stali i  10 sztuk drewna o zasięgu 1,2 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną 75%

Specjalizacje walki:
Walka bronią sieczną 75%

Atrybuty wyuczane
-Hart ciała

Krasnolud:
- Zdobywca szczytów
- Miłośnik jaskiń
- Niziołek
- Owłosiona skóra
- Mocny łeb

60x Najemnicy wyposażeni w:

Nazwa odzienia: Kolczuga gwardzisty
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 21
Opis: Wykuta z 150 sztabek żelaza.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych

Nazwa broni: ÂŻelazny miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,7 metra,
Wymagania: Walka bronią sieczną 75%

Nazwa broni: ÂŁuk
Zasięg: 150 metrów
Rodzaj: łuk
Precyzja: 65%
Opis: Wykonany z 50 sztuk drewna.
Wymgania: walka bronią dystansową 75%

Specjalizacje:
Walka bronią dystansową 75%
Walka bronią sieczną 75%

Atrybuty wyuczane:
-Hart ciała
-Kamuflaż

Człowiek:
- Potencjał magiczny
- Potencjał chemiczny
- Ciało z gliny
- Ulubieniec bogów
- Bystry umysł

Oddział Tris
20xElfi łucznik

Broń 1

Nazwa broni: Ostrze
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 14
Opis: Wykuty z 55 sztabek stali o zasięgu 0,9 metra. Obosieczne ostrze wykuto ze stali najwyższej jakości.
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]



Broń 2

ÂŁuk:

Nazwa broni: Orli szpon
Rodzaj: łuk
Zasięg: 200 metrów
Precyzja: 90% [140% Z bonusem...]
Opis: Wykonany z 50 kawałków drewna.
Wymagania: Walka bronią dystansową [100%]

Broń 3

Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
 

Broń 4

Nazwa broni: Złowróżbny szept
Rodzaj: sztylet
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 25 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,3 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
 

Odzienie

Nazwa odzienia: Kolczuga gwardzisty
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 21
Opis: Wykuta z 150 sztabek żelaza.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych


Pas


Statystyki postaci
Specjalizacje walki:
Walka bronią dystansową 100%
Walka bronią sieczną 75%
Używanie zbrój miękkich
Używanie zbrój niepłytowych

Umiejętności:
Perswazja
Myśliwy
Hart ciała
Kamuflaż
Cichy zabójca
Akrobatyka
Otwieranie wszelkich zamków
Kradzież kieszonkowa


Dziecię Nalasa
Dziecię lasu
Sokole oko
Potencjał magiczny

Anv:
- Do boju bracia! Na pohybel.. - wykrzyczał i ruszył razem z resztą do ataku. Tłum biegł, wzbudzając przerażenie wśród wrogów.
- Elishesh Qihuarash, Ashush Huash - wyszeptał pod nosem. Momentalnie delikatny wiatr zawiał wokół niego, tworząc tarczę. Teraz nie straszne mu były pociski z łuków wrogich żołnierzy. W biegu wyciągnął ostrze. Znalazł pierwszą ofiarę. Wybił się mocno z nóg i z ogromnym impetem uderzył w ciało jednego z wojowników zgromadzenia. Wyciągnięty wcześniej przed siebie miecz, wbił się w ciało oponenta. Anv błyskawicznie wyciągnął ostrze i uśmiercił ostatecznie wroga. Biegł dalej, odnalazł kolejnego wroga. Wyprowadził cięcie od góry, jednak został zablokowany. Szybko uderzył drugą ręką w bok  przeciwnika, dezorientując go lekko. Przerzucił broń do drugiej ręki i ciął ponownie. Trafił. Przejechał ostrzem po ramieniu członka opactwa. Wykonał podstawowy piruet i ciął ponownie, ten jednak znów został zablokowany. Tylko błyskawiczna reakcja bestii pozwoliła wycofać miecz i wyprowadzić płaskie pchnięcie w żebra. Ostrze utonęlo w klatce wroga. Padł martwy, a Anv wyciągnął broń z ciała.
Lindangol: Wietrzna Aura
128/130 zostało
Na polecenie Aragorna wrzucam muzykę do bitwy.
//www.youtube.com/watch?v=t9qqLrdOzDg

Eric:
Diomedes podziwiał przez chwilę deszcz meteorytów, który oświetlał niesamowitym blaskiem noc. Podziw przesłonił mu nieco cel całej wyprawy, który jednak zaraz mocno uderzył mu do głowy. Jak widać misja Aragorna się powiodła. Diomedes uśmiechnął się w duchu i szepnął sam do siebie.
- Wiedziałem, że Ci się uda... - głos mu się lekko załamał, ale zaraz po tym uspokoił się, a w jego oczach widać było tylko rządzę mordu. Rozpoczęła się bitwa. Prawdziwa bitwa. Diomedes zadziwiająco szybkim sprintem wybiegł w prost na pole walki i wyciągnął w jednej chwili ostrze z pochwy, które błysnęło odbijając blask pojedynczych ognistych meteorytów. ÂŹrenice rozszerzyły mu się w przerażeniu. Cholera jasna... Tyle woja?! Coś mam wrażenie, że ukatrupienie Angelosa było łatwiejsze niż to co mnie teraz czeka... - pomyślał i pochwycił miecz oburącz wbiegając między poniszczone namioty. Niektóre z ognisk jeszcze się paliły, widać było, że żołnierze zupełnie spodziewali się najeźdźców. Diomedes wypatrzył szybko dosyć pokaźną grupkę wojowników zgromadzenia. Niestety - zaskoczyć mu się ich nie udało, bo oni również szybko go wypatrzyli. Z krzykiem rzucili się na niego w szaleńczej szarży. Diomedes zręcznie uskoczył, potem wykonał półobrót unikając ostrzy zgromadzeniowców i sam wyprowadził dwa poprzeczne cięcia. Jedno z nich trafiło mocno wyszczerbiając napierśnik przeciwnika. Diomedes uskoczył ponownie, parując ciosy przeciwników i czekając na dogodny moment na kontrę. Jeden z wojowników rzucił się na niego z niedbałym cięciem od góry. Diomedes sparował je zręcznie, jednakże nie odpychał miecza przeciwnika. Krzyżowali tak bronie przez krótki czas, a kiedy zeszły one na poziom klatki piersiowej Diomedes kopnął zgromadzeniowca w brzuch i przeszył jego ciało ostrzem miecza. Pozostało dwóch, którzy w tym czasie nieudolnie starali się trafić Diomedesa swymi ostrzami, przed którymi zręcznie uskakiwał. Kruk przerzucił swą broń do lewej ręki, uchwycił ją tak jak sztylet, przez co głownia była skierowana nieco ku dole i ciął od góry. Cięcie rozpłatało czaszkę zgromadzeniowca, z którego trysnęła ciemnoczerwona posoka. Przeciwnik zwalił się na ziemię, ale Diomedes nie mógł być jeszcze spokojny. Ostatni z małej gromadki w dzikiej furii okładał Diomedesa mieczem raz po raz, metal uderzał o metal w deszczu iskier. Kruk zmylił nieco zgromadzeniowca balansem ciała, wykonał kilka szybkich kroczków do tyłu i zamachnął się mieczem odcinając łeb przeciwnika.


125/130 zgromadzeniowców

Gordian Morii:
Teleportując się na mur elf skumulował energię i wypowiedział zaklęcie - Ishuash Ru, Iaishosh Huush Aroshel!- niebo zasnuło się chmurami z których co chwilę uderzały błyskawice. Jako, że zaklęcie zostało wzmocnione przez kryształ błyskawic takich uderzyło około 30. Każda z nich dokładnie kierowana przez maga uderzała w wrogów zabijając ich wielkim ładunkiem elektrycznym niesionym z samych niebios. Najpierw meteory, teraz błyskawice... Elf nie szczędził pomysłowości na to jaki żywioł pozbawić może życia członków bluźnierczego zgromadzenia.
Liczba wojowników szybko topniała gdy napierająca armia kruków wdarła się w okopy...
Grad piorunów wzmocniony kosturem.
95/130

Hagmar:
W tym samym czasie na dziedzińcu...

Aragorn przyczajony na rogu kaplicy miał upatrzony cel, nałożył trzy strzały na cięciwę swego nowego cudeńka. Zwolnił ją i trzy pociski poleciały w stronę przeciwnika, trafiły w serce, szyję i głowę. Komandor nie miał pojęcia skąd ten dziwaczny pomysł przyszedł mu do głowy...liczył się efekt.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej