Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych - Ostatnia Krew
Hagmar:
-Dziękuję za dobre słowo przyjacielu, mam nadzieję że nie doszły plotki Cię o ostatnim bankiecie...
Istedd:
- Bractwo, czy zakon w żądnym nigdy nie byłem. - mruknął na wpół do Flamela, na wpół do siebie. Wysłuchał słowa Zeyfara, kapitana owego Bractwa. Oferta otrzymania stroju, który mógłby ostać sprzedany za... dość nikłe pieniądze była jednak tylko początkiem. Wiedział, że z pewnością zyskałby znacznie więcej możliwości, jednakże teraz nie był pewien w pełni.
- Bractwo ÂŚwito, Bractwo Kruków teraz i tak Ergard Istedd Adaven nie jest przekonany w pełni, czy dołączyć. Twoja oferta jest specyficzna, ale wiem, że oferujecie więcej. Cieplejsze kwatery, druhów i towarzyszy. Jednakże wiąże się to z odpowiedzialnością a sam, jak widzisz nie wyglądam na takowego. Zastanowię się nad tym i odpowiem ci. Być może zyskacie kolejnego żółtodzioba, którego posłać można w pierwszym szeregu, ale i on może być przydatny, co wie każdy rozsądny strateg. Może dołączę, opowiedz waść coś więcej. - poprosił odwracając się do niego, nadal jednak wygodnie siedząc.
Dragosani:
Mag zaśmiał się cicho.
- Nie przywiązujcie zbytniej wagi do jego słów. [/i-] rzekł do towarzyszy. - On tak zawsze. Ostatecznie zapewne do was dołączy. Szczególnie, że zamierzam namawiać go do tego. Pasuje do Bractwa, przynajmniej wedle mej opinii. - dodał.
Hagmar:
-Pasuje Zelerisie. Kapitanie zaspokójcie ciekawość kędy pytają.
Anette Du'Monteau:
-Cóż nasza brać opiera się na hołdowaniu zasadom utrzymywaniu honoru i wspomagania swych towarzyszy. Twoim zobowiązaniem jest pomoc braciom, mszczenie się za zniewagi Kruczego Bractwa, a także gardzić tchórzostwem. Jeśli stajesz do boju to pełen odwagi. Każdy twój czyn będzie sądzić o Bractwie. Kruki stają się po prostu twoją drugą rodziną. A wracając do uczynków zdarzają się i takie o których lepiej nie wspominać. - mówiąc to spojrzałem na Aragorna. Jak się zdecydujesz Krucze gniazdo stanie się twym domem. Zapewnimy Ci wyposażenie i zakwaterowanie. Poza tym chyba każdy członek przyzna, że z nami człowiek nie zazna monotonni czy braku pieniędzy. Nie mam racji komandorze? - spytałem nagle Aragorna.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej