Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych - Ostatnia Krew
Anv:
- O lochy penetrować to i ja idę! - zakrzyczał Anv i pospiesznie dogonił resztę grupy.
Mogul:
Ocian nadal mial wyczulone zmysly. doslyszal slowa Aragorna. odrzucil cialo na stos. podszedl szybkim krokiem do Ara i rzekl:
Ja moge to zrobic... w ciemnosci bede dobrze widziec...
Anette Du'Monteau:
-Idźmy tedy do lochów. Prowadź komandorze. - rzucił entuzjastycznie kapitan.
Hagmar:
-No to idziem. Chwilę nam zajęło nim znaleźliśmy zejście do podziemi, loch był głęboko a widok...wzdłuż ścian ustawiono duże klatki, pełne mężczyzn i kobiet, brudnych, wyniszczonych zupełnie jakby eksperymentowano na nich. Na końcu sali w osobnej celi leżała piątka Raanarów.
-Bogowie...biegnijcie po Gordiana!
Anv:
Na słowa Aragorna, Anv tylko kiwnął głową. Był czterokrotnie szybszy od zwykłego człowieka, więc i do Gordiana dostał się szybciej.
- Mistrzu. W Lochach znaleziono wiele ciał, w tym pięciu Raanaarów. Sir Aragorn prosi cię do siebie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej