Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Mogul:
Chłopak skierował swe kroki do namiotu. - On to powiedział do nas wszystkich chyba... to Może tam porozmawiamy i na ile to możliwe pośmiejemy się? Oczywiście Sir już bez alkocholu...
po po po po robocie...
Patty:
-Wodzu w boju - Mruknęłam, robiąc na poły błagalną minę i powlokłam się do namiotu.
Anette Du'Monteau:
-Masz na myśli przyszłą inkwizytorkę w jego namiocie czy parę butelek ryżówki na zalanie wspomnień? - spytałem po cichu Diomedesa.
Eric:
- Przyszłą inkwizytorkę ma się rozumieć Zeyfarze. Tej nocy w obozie będzie głośno... - odpowiedział Diomedes szeptem.
Ocian od kiedy słyszysz moje szepty do Zeyfara, hm? :P I nie, nie o to mu tu chodziło.
Dragosani:
Flamel przyglądał się całemu zajściu z lekkim politowaniem. Wiedział że grupa może potrzebować nieco rozluźnienia, lecz należy pamiętać o ich zadaniu. I niewątpliwym zagrożeniu. Westchnął cicho. Gdy sytuacja się uspokoiła zwrócił się do dowódcy wyprawy.
- Baronie, więc jak będzie ze zbadaniem chramu? - zapytał. - Przełożyć je aż ta banda wypocznie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej