Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych IV - Klucz ÂŻycia
Mogul:
- Można by o tym bardzo długo rozmawiać. Pewnie w trakcie podróży będzie do tego sposobność. Ale teraz, tak szybko opisując mogę powiedzieć że bycie wampirem oznacza wolność. Jesteś bez ograniczeń. I zawsze masz rodzinę która z uśmiechem na ustach poświęci się jeśli ktoś z jej członków będzie w niebezpieczeństwie.
Eric:
- Brzmi doprawdy wspaniale... Lecz z pewnością doszukałbyś się pewnie minusa czy dwa, choćby palące Cię słońce... Gdy powrócimy skorzystam z pierwszej sposobności by dołączyć do waszej braci. Cieszę się, że wyruszam w podróż z takimi kompanami. Przy ciekawej rozmowie czas szybciej płynie.
Hagmar:
-Krucze Bractwo też zapewni Ci to samo, a nawet większym stopniu niż Wampiry. Vivat Carco Torronor.
Mogul:
Chłopak szczerze uśmiechnął się do Diomedesa. Rzekł:
- Zjawi się tutaj Aerandir, i Nikolai. są trochę bardziej doświadczeni ode mnie. To co będą sądzić o Tobie będzie miało duży wpływ czy Nasz Ojciec zgodzi się Ciebie przyjąć. Ja od razu nie zostałem wampirem. Byłem kandydatem którego obserwowano i sprawdzano czy można mu zaufać. Jeśli zgodzi się Mistrz Cię przyjąć pewnie też coś takiego Ciebie czeka... - zignorował słowa kruka
Hagnar Wildschwein:
-Jako żywo, macie rację kapralu Yarpenie!- podszedł do potomka Gringa krasnolud by uścisnąć prawicę kompana z bractwa. Jego płaszcz wirował na wietrze, który szalał po okolicy i wyładowywał swoje emocje na murach miasta.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej