Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zemsty smak

<< < (32/34) > >>

Elrond Ñoldor:
Nikolai pojawił się tuż za ostatnim wampirem. Ciął na ukos, przez całe plecy. Rana była potężna, ale nie zniechęciła do walki.
Mutant odwrócił się błyskawicznie i chlasnął wampira w twarz. Nieśmiertelny rzucony w tył siłą uderzenia zrobił w locie salto i wylądował na nogi. W tym samym momencie jego towarzysz również zaatakował. Nikolai wykorzystując okazję w jednym susie podbiegł do ostatniego ze zmutowanych wampirów i w momencie gdy ten próbował zabić Ociana, wbił mu miecz w plecy, do samej rękojeści. Mutant zawył. Ocian zrobił to samo z drugiej strony. W tym samym czasie Nikolai wyszarpał broń i jednym uderzeniem ściął głowę pokrace.
- Szybko, w niewidzialności, śledźmy. Ktoś tam jest jeszcze... - wyszeptał wampir chowając miecz czerwony od posoki. W następnej chwili zniknął by podkraść się do Strażnika i jego kompana.

Mogul:
Rana nadal pulsowała. Chłopak posłuchał się swojego kompana i również znikł.

Gunses:
Skryci pod kurtyną niewidzialności podeszliście bliżej, aby się przyjrzeć. Postać miała na sobie zbroję niepłytową, łączoną z szatą i kubrakiem. Wykonanie było mistrzowskie, nie ograniczało zbytnio ruchów, a broniło przed uderzeniami w korpus. Włosy postaci, długie i białe niczym mleko, rozpuszczone. Dwa analogiczne kosmyki przewieszone przez ramiona, spływamy w dół, aż ku skrzyżowanym na piersiach rękom. Twarz wyglądała młodo i chociaż nie wiedzieliście ile postać ma lat, domyślaliście się, że nie ma więcej niż 25. A już na pewno mieliście świadomość, że wampirem jest ta postać od maksymalnie trzech tygodni. Wasz wzrok przykuł szczegół. Kolczyki... A w zasadzie nie kolczyki, ale ucho na którym były zawieszone. Szpiczaste ucho.

Mężczyźni zauważyli, że poradziliście sobie z mutatami. Zauważyli, że staliście się nie widzialni. I może udałoby wam się oszukać młodego Wampira, ale Strażnik, który słyszał wasze myśli, wiedział gdzie jesteście.
- Dzieci z was... - powiedział - Myśliście, że nie wiem gdzie jesteście? - mówiąc to wykazał swą ogromną wiedzę o wampirach. Wszakże kiedy ktoś wampira zdemaskuje, odkryje jego położenie, jego kurtyna niewidzialności zanika, ujawniając nieśmiertelnego. Wiedza ta jest znana tylko wampirom i największym badaczom. Staliście się widzialni
- Przeklęty narodzie numenorski - wysyczał młody wampir - Już niedługo odebrane będzie wam to co ukradliście! To co jesteście dłużni Saenth Ela! Głupcy Wy, że nie posłuchaliście się Mistrza. Nigdy już nie będzie wam dane odpracować tej winy!
- Masz rację - rzekł zamaskowany - Nigdy. Bo wszak coś im już obiecałem...

Elrond Ñoldor:
- Oczywiście obiecałeś, obiecałeś. Powiedz mi magu, jaki jesteś szybki? - mówiąc to szeptał do Ociana. - Uciekamy - jego szept był tak cichy, że usłyszeć mógł go w stanie tylko jego brat stojący obok niego. ÂŻaden elf używający czarów czy wampir, stojący kilkanaście metrów dalej, nie mogli słyszeć tego co wyszeptał Nikolai. Prawdę mówiąc Nikolai nawet tego nie pomyślał, starał się zatrzymać ten proces, skoro elfi mag potrafił czytać w nich. Lekki świst powietrza po prostu przeleciał przez krtań Nieśmiertelnego w zwykłym oddechu, formując zdanie.
Nikolai ponownie zniknął tam gdzie stał i w morderczo szybkim susie skoczył za najbliższe drzewo. Następnie skoczył ponownie i odległość jaka go dzieliła od czarodzieja i elfa zwiększyła się drastycznie. Ruszył biegiem mając nadzieję, że Ocian biegnie tuż za nim. Nie było sensu ryzykować życia, a wiedział że tylko Gunses może mierzyć się z tą istotą.

Gunses:
//Ocian. Albo zostaniesz i dostaniecie kasę, albo to zadanie się nigdy nie skończy...;f
//Niko, przecież ja i tak Cię złapię...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej