Wampir wjechał wyprostowany w kulbace. Klacz prychała parą z nozdrzy. Tak jak i wszystkie konie. Tak jak i wszystkie Elfy, Ludzie, Maureni nawet jak Krasnolud. Wszyscy przejawiali swą żywotność parą wydychanego powietrza. Wszyscy prócz Wampirów. Którzy choć oddychali, ale nie ogrzewali powietrza. Szkoda na to energii.
- Od wieków panował Chaos - zaczął swój wywód Gunses - Moc, która mieszała w życiu i w historii całego świata. Chaos był czynem bogów, a właściwie skutkiem ubocznym ich nieustającej walki. Walki Beliara i Innosa. I choć osobiście nie uznaję istnienia jakichkolwiek sił wyższych prócz Przeznaczenia, to tutaj jak ulał pasują bogowie i ich odwieczna wojna. Dla mnie to właśnie Chaos sprawił, że istoty tego świata zapomniały o historii, o kulturze i tradycji. Dla mnie to właśnie boży Chaos wyzuł istoty z ich korzeni, z kultywowania dawnych obrzędów. I nagle, jeśli wierzyć w bóstwa, to one nagle odeszły. Innos zniszczył się, niszcząc również swych braci. A powstali na ich miejscu nowi. Nowi, którzy dla mnie również nie istnieją. Ale widzę, że istoty tego świata obudziły się. jakby zdjęto im okowy, jakby pozbawiono ich kamiennych kurtyn na oczach, jakby ich umysł stał się wolny. I widzę, że zaczęto poszukiwania swych korzeni, swych tradycji - przerwał na chwilę. Wiatr niósł mróz. ÂŚmiertelny dla innych, a będący luksusem dla Wampira - Nie mogę powiedzieć, że na świecie zapanował ÂŁad. Jednakże mogę wysnuć tezę, że istoty tego padołu zaczęły odkrywać to co przed wiekami było normalne dla ich przodków. Wyobraź sobie świat przed tysiącami lat. Potężne królestwa, otwarte portale do innych wymiarów, Magia przepełniająca każdego na wskroś. Teraz jest nasz czas, czas odkrywania tego co zapomniane. Podoba mi się to, bo mamy szansę przywrócić temu światu jego dawny wygląd...