Tereny Valfden > Dział Wypraw
Powołanie: skrzyżowanie mieczy
Hagnar Wildschwein:
//Zeleris i Ocian. Takiego grzmotu dawno nie słyszeliście. Błyskawica podpaliła iście pokaźne zasoby metanu w okolicy jeziorka. Błysk i huk rozdarły okolicę, a wy padliście na plecy odrzuceni impetem wybuchu.
//Zeyfar - rozumiem, że szukasz bramy wejściowej do wsi?
Anette Du'Monteau:
// Tak, już nie chciałem pisać że przez bramę przechodzę itd. chce go dorwać po prostu:D
Dragosani:
Zelerisa odrzuciło dobry kawałek dalej. Prosto w krzaczory. Chwilę trwało zanim chłopak pozbierał się i wygrzebał z krzaków. Mimo zadrapań na twarzy i uwalenia błotem uśmiechał się.
- Dobre to było! - stwierdził podekscytowany. Rozejrzał się po zdewastowanej okolicy. To zrobiła jego magia! Rozpierała go chora duma z dzieła zniszczenia. Otrzepując się podszedł do Ociana.
- ÂŻyjesz, młody? - zapytał i podał mu dłoń, by pomóc mu wstać. Z zaciekawieniem rzucił okiem w miejsce gdzie powinno być jeziorko. Ciekawiło go co tam jest teraz.
Mogul:
-haha to było dobre. Nie ważne co tam było. Pewnie się usmażyło. Chodźmy dalej. Trzeba się gdzieś na chwilę zatrzymać...
Hagnar Wildschwein:
//Ocian i Zeleris - wasze łupy to 15 martwych żab (do złożenia rzecz jasna), wąż rzeczny i zbłąkany kret, który dzięki błyskowi uzyskał wzrok. Jak zobaczył świat stwierdził, że nie chce tutaj żyć...
//Zeyfar- wejście do wsi jest zabarykadowane i przypomina bardziej drewniany fort niż centrum osady nastawionej na hodowlę i uprawę.
-Czego chcesz?!- rozległo się wołanie zza bramy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej