Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych III- Klucz Śmierci i Księga Potępionych.
Gordian Morii:
-Nie wiem Gunsesie, nie oglądałem jej a teraz ma ją Aragorn.- rzekł i zwracając się w stronę przywódcy wyprawy zamilkł.
Krople deszczu opadające na przemoczone już włosy i ubranie zaczęły irytować Gordiana, który zaczął tęsknić za ciepłym i suchym domem w mieście lub apartamencie w Gildii.
Drugi Sado;p się rodzi...
Anette Du'Monteau:
-Nie zamierzałem tutaj wywołać żadnej bójki Gunsesie, po prostu broniłem panny Patty. Damy nie zawsze mogą to robić same. Nie byłem ogólnie zafascynowany powrotem maga jak niektórzy, więc wróciłem do konia i sprawdziłem całe oporządzenie. Było możliwe, że za chwilę znów ruszymy.
Gunses:
//Gunses*
- Rozumiem, jednak nadal chcę zaznaczyć. Teraz jesteśmy drużyną. To czy później w mieście skoczycie sobie z nożami do gardeł to już nie moja sprawa. Jednak teraz ma być spokój. Panna Patty już raz pokazała nam, że nie warto wychodzić przed szereg. Yarpen dostał w twarz, to i inni mogą dostać.
Anette Du'Monteau:
Z spokojem westchnąłem i odpowiedziałem.
-Ja starałem się być uprzejmy i nikogo nie urazić hrabio. Rozumiem twoje obawy w tej chwili. Wiadome jest już, że nie tylko my szukamy klucza, a każda sprzeczka czy bójka obraca się na korzyść naszego wroga.
Gunses:
- Miło mi słyszeć takie słowa z Twych ust Zeyfarze. A teraz poczekajmy, co powie Aragorn.
Aura inteligencji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej