Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych III- Klucz Śmierci i Księga Potępionych.
Mogul:
Heh lizus-Pomyślał
Chłopak odsunął się chwilkę od Patty i Zeyfara. Zajmie się damą później. Zbliżył się do maga klepiąc go po ramieniu. Dodał żartobliwym tonem.
-Gdyby z rąk wyskakiwały mi fajerwerki tak jak Tobie to nie byłbyś lepszy.
Spoważniał
-Ile zajmuje nauczenie się takich silnych czarów? To co zademonstrowałeś było przecudne a wiem że to jedynie zalążek Twoich umiejętności. Tyle destrukcji samymi słowami...
Gunses:
- ÂŁadny pokaz fajerwerków nam zaprezentowałeś Gordianie - rzekł Gunses - Chylę czoła. Jeśli do tej pory nikt nie zmierzał w kierunku tego obozu, po Twoim słupie ognia na pewno się tam zjawi. A Wy młodzi bez zaczepek. Nie potrzebna nam tutaj rewolucja, zapamiętajcie to - rzekł po czym odjechał trochę w stronę lasu i mruknął do kompanów
- Bądźmy czujni. Las jest dziś niespokojny...
Aura inteligencji.
Gordian Morii:
-Ostrzegałem Cię już raz Matizamonie. Więc nie grab sobie.- rzekł krótko mag i gwizdąwszy na swoją klacz poczekał aż ta podejdzie do niego. Zwierze było przywiązane do elfa więc nie minęła nawet minuta gdy Gordian przerzucając nogę przez siodło lekko uderzył konia piętami podjeżdżając do Aragorna.
-Słuchaj w obozie było 16 albo 17 osób w tym jeden ork. Gadali o otworzeniu grobowca, który przy okazji znalazłem przeszukując obozowisko. W głównym namiocie znalazłem tę mapę.- powiedział szybko i wyraźnie podając elfowi zwinięty rulon.
Słysząc to co powiedział Gunses odparł - Wątpię by ktokolwiek zechciał zbliżać się w tamto miejsce zaalarmowany obecnością maga. Poza tym dokładnie sprawdziłem okolice i nie znalazłem tam nikogo podejrzanego. W lasach roi się od niebezpiecznych stworzeń więc przemarsz nawet grupą jest dosyć niebezpieczny a sądząc po morale tamtych, którzy zginęli nie są to niebezpieczni przeciwnicy więc możemy być spokojni.
-Ale tak na prawdę to ten słup nie mógł być widoczny aż z takiego daleka. Wątpię by ktokolwiek z Bractwa go dostrzegł.
Gunses:
Wampir obrócił konia i spojrzał na Mebo. Po czym rzekł do Gordiana przez ramię
- Racja Elfie, na pewno nikt z Bractwa go nie widział. Ale wracając do sedna, wiecie co wskazuje mapa? Jakiś konkretny punkt, czy pustkowie?
Mogul:
Ostudzony słowami maga chłopak uspokoił się. Spojrzał się dokładnie na niego. Jak na razie jest jedyną osobą która zna prawdę o nim( z tego co chłopak wie)... Młody mężczyzna zauważył w sobie coś dziwnego. Gdy czuje śmierć i wszystko z tym związane zaczyna się zmieniać. Zaczyna wpadać w dziwny stan szaleństwa. Zaczyna wyczuwać czyjąś obecność ( schizofrenia?)
-Przepraszam... Ja w niektórych sytuacjach zaczynam tracić kontrolę... Przepraszam, postaram się przystopować. Damo przepraszam też za moje zachowanie. ÂŹle się zachowałem... Ale nie myślmy o tym... Odwdzięczę się później teraz zajmijmy się zadaniem... Właśnie co może znajdować się na mapie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej