Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport

Skargi i pomyłki

<< < (52/90) > >>

Hagmar:
W opisie Ekkerund na forum jest błąd, miasto leży w północno-zachodniej części Valfden nie wschodniej  ;p Milion razy prosiłem by poprawić  ;[

Isentor:

--- Cytat: Aragorn w 24 Marzec 2014, 13:46:29 ---W opisie Ekkerund na forum jest błąd, miasto leży w północno-zachodniej części Valfden nie wschodniej  ;p Milion razy prosiłem by poprawić  ;[

--- Koniec cytatu ---
Poprawione. Było się mylić. :P

Melkior Tacticus:
Co z Marszałkiem? Dwa dni stoimy w ratuszu...

Devristus Morii:
Witam Szanownego Głównego Mistrza Gry Isentora,
Piszę tu w sprawie wyprawy "Droga ku stabilności duszy" oraz mojej śmierci, która nastąpiła podczas jej trwania oraz braku jakiegokolwiek sposobu, który nie pozwoliły mi się przed nimi uchronić. Chciałbym zauważyć na wstępie, że porównując anioła do jakiejkolwiek rangi na tym samym poziomie to oczywiście skrzydlaty wojownik deklasuje wszystkich na starcie np. podczas rytuału i zdobyciu skrzydeł anioł uzyskuje już od razu możliwość opętywania osób nawet po swojej śmierci. Lisz będący na tym samym poziomie takiej umiejętności już nie ma, a co za tym idzie sam rytułał pobierania serca i zamiany w lisza jest bezsensowny, tak samo jak umiejętność serce lisza. Po co liszowi umiejętność, która mówi że nie może zginąć dopóki jego serce żyje, ale nie może ożyć bez posiadania umiejętności, która pozwala mu na opętywanie osób i odnowienia swojego ciała? Sam widzisz w dekrecie, że jest to ostatnia umiejętność jaką może posiąść gracz o randze lisz, co mija się z celem oraz niszczy wysiłek, czas i lata grania w marant, bo po zniszczeniu ciała może tylko zostać wskrzeszony w nowym ciele tracąc 99% wszystkich nauczonych rzeczy. Jest to strasznie nie fair w porównaniu do graczy, którzy mają podobną rangę w bractwie – anioła. Której osiągnięcie zajmuje im pół roku - jak np. Funeris.
Druga sprawa to niebywale silna trucizna. ÂŹle użyłeś sformowania trucizny, więc przypomnę Ci definicję z Wikipedii:
--- Cytuj ---Trucizna – substancja, która po dostaniu się do organizmu, w określonej dawce, powoduje niekorzystne zaburzenia w jego funkcjonowaniu, inne niekorzystne zmiany w organizmie lub śmierć. Może to być ciało stałe, ciecz lub gaz. Trucizny mogą działać gwałtownie lub gromadzić się w organizmie, powodując zatrucia przewlekłe.
--- Koniec cytatu ---
oraz działanie takich trucizn:

--- Cytuj ---Działanie substancji trującej polega na reakcji związków chemicznych w niej zawartych, lub ich metabolitów z enzymami katalizującymi niezbędne dla życia organizmu procesy lub na blokowaniu działania receptorów, prowadzących do zaburzeń pracy różnych układów uniemożliwiających prawidłowe funkcjonowanie organizmu, np. upośledzenie czynności układu nerwowego lub mięśniowego prowadzącego do niewydolności oddechowej i śmierci.
--- Koniec cytatu ---
Jak sam widzisz trucizna nie może doprowadzić do dezintegracji i do jego zniszczenia, a tylko do zatrzymania pracy organizmu i w efekcie śmierci. Jedynymi substancjami mogącymi doprowadzić do zniszczenia ciała są silne kwasy lub zasady np. dlatego po śmierci wycina się żołądek umarlakowi, bo zawarty w nim kwas solny rozpuszcza ciało od środka. Zapewne odpiszesz mi, że w składzie trucizny był kwas – wtedy silny kwas zniszczyłby właściwości trucizny i wtedy nie jest ona trucizną. Możesz też odpowiedzieć, że to opary unoszące się w strażnicy doprowadziły do tego, ale cytując Odpowiedź #310 dnia: 31 Styczeń 2015, 19:13:01:.
--- Cytuj --- Zacząłeś powoli opadać lecz nie w wyniku zneutralizowania mikstury lewitacji a degradacji ciała. Hegert podał Ci niebywale silną truciznę, która rozpoczęła niszczyć tkanki w Twoim ciele. Alchemik wykorzystując moment konsternacji rzucił flakon pochwycony po kryjomu wywołując wybuch i zniknął w obłokach dymu. Strażnicy zebrani w wieży zmarli od morderczych oparów.
--- Koniec cytatu ---
nie wspominasz nic o zniszczeniu ich ciał. Dlatego się pytam co zniszczyło moje tkanki , skoro trucizna działa tak jak podano wcześniej, a zażyłem niebywale silną truciznę. Skoro była tak niebywale silna to ciało powinno się ostać, a ja umrzeć.
godnie z tym co napisałem wnoszę o połączenie umiejętności serce lisza i przedwiecznego w jedną umiejętność, którą zdobywa się przy rytuale na lisza lub do umiejętności serce lisza dopisać, że możesz opętać ciało lecz na początku masz jedną specjalizację, 3  umiejętności i 1 zaklecie, a po tygodniu odzyskujesz wszystko.  Wnoszę także o cofnięciu akcji ze zniszczeniem ciała lub unieważnienie wyprawy do momentu aż nie wyruszyłem do Atusel z Paktu.


P.S. Od Nas wymagasz dokładności w definiowaniu słów, ale musi to działać w obie strony :)

Rodred:
Proponuje rezygnacje z takich rzeczy jak np 50% szansy na śmierć przy odmienianiu się z wampira czy innych tego typu okazji na zaprzepaszczanie wszystkiego co się robiło. Zabicie gracza na zasadzie rzućmy kością czy przeżyjesz jest złym rozwiązaniem co potwierdzi każdy MG nie zależnie od systemu. Cytując jednego twórce gier z którym rozmawiałem na Grojkonie "Gracz chce, żeby wpakować go do piekła omal nie zabijając a potem wyjść z tego ledwo żywym. " Rzut na śmierć? Bez sensu. Pamiętajmy, że w RPG gra się po to, żeby czerpać przyjemność a nie bać się o śmierć swojej postaci na każdym kroku. ÂŚmierć postaci powinna występować tylko na wyprawie jak gracz zrobi coś skrajnie głupiego. Inna sprawa jeżeli Isentor czerpie przyjemność z zabijania graczy, jest takim typowym killerem.
Podsumowując proponuje nie zabijać graczy tylko dać się cieszyć grą.
Powiecie, że jak już się coś osiągnie to będzie satysfakcja bo 5 razy wymknąłeś się śmierci. Niestety nie, po prosu miałeś szczęście.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej