Tereny Valfden > Dział Wypraw
Początek przygody II
Gordian Morii:
//:Czemu wam tak zależy na talentach;[
Wilk zdechł koło niego zauważyłeś skrzynkę zabitą gwoździami.
Mantos:
Mantos podniósł skrzynię, obrócił ja w rękach i w końcu rzucił do Vermota
- Trzymaj, mamy to czego chcieliśmy, wracamy
masatschusets:
Masatschusets ostrożnym lecz pewnym krokiem ruszył w kierunku zagrody...
Vermont:
-Masatschusets, wracaj czego tam szukasz!?- Zawołał Vermont, po czym skrył skrzynke pod płaszczem. Szkatułka nie wyglądała, jakby było w niej coś cennego, zbita z desek, jakby na szybko. Ale mimo wszystko jak każdy złodziej, nie mógł się powstrzymać, przed otwarciem. Roztrząsnięty, między ciekawość, a powołaniem, ostatecznie wrzasnął
-Naprzód! Wracamy.
Mantos:
Najpierw szli w milczeniu, Mantos spoglądał co jakiś czas w tył by sprawdzić czy Masatschusets raczy do nich dołączyć, wreszcie odezwał się:
- Skąd pochodzisz?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej