Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po nasionka
Hagmar:
Skromne wnętrze oświetlał jedynie blask bijący z kominka. Przy stolikach siedziało kilku chłopów.
-Podać coś? Odrzekł karczmarz, nie przerywając czyszczenia kufla.
Anette Du'Monteau:
-Nie dziękuje dobry człowieku. Ale możesz mi pomóc, znasz może mężczyznę imieniem Iwan? Podobno żyje gdzieś w tej wiosce. - zapytałem uprzejmie.
Hagmar:
-A! Zielarz...Duża chata na końcu wsi, poznasz po zapachu.
Anette Du'Monteau:
-Dziękuje. - powiedziałem po czym wykonałem lekki ukłon. Wróciłem do wozu i sprawdziłem czy wszystko jest na miejscu. Po oględzinach wyglądało na to, że nic nie zginęło. Chwyciłem znów lejce i ruszyłem na koniec wsi jak powiedział karczmarz. Rzeczywiście była tam duża słomiana chata nie różniąca się niczym innym od reszty. Poza tym zapachem...łatwo go było rozpoznać. Zatrzymałem powóz przed domostwem i zapukałem do drzwi.
Hagmar:
Drzwi otworzył Ci stary człowiek z siwą brodą sięgającą pasa.
-Słucham Cię dziewczę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej