Królestwo Valfden > Atusel
Respev [NPC] (zadanie szkoleniowe)
Isentor:
- No dalej dzieciaki ruszać się! Jak stoisz jeden z drugim! - krzyczał ktoś na całe gardło gdy zbliżałeś się do posterunku straży miejskiej. - Cholera jasna kto was do czorta uczył maszerować! Wyglądacie jak łamagi! - krzyki nasilały się tym bardziej im bliżej się znajdowałeś. Na niewielkim placu stało kilku rekrutów w przyniszczonych skórzanych pancerzach wpatrujących się w postawnego wojownika odzianego w piękny płytowy pancerz, rycerz zapewne był dowódcą. Dostrzegając Cię pokręcił głową z politowaniem i żołnierskim krokiem podszedł do Ciebie.
- Następny młodziak tak? - zapytał krzywiąc się. - No pewnie. Przejdźmy do konkretów. Jestem Respev i jestem tu po to aby trzymać pieczę nad podstawowym przeszkoleniem wojskowym każdego nowego obywatela. Przychodząc tu miałeś już zapewne jakąś styczność z orężem a jak nie to za chwilę będziesz ją miał. - rzekł mierząc Cię wzrokiem.
- Słuchaj sprawa jest prosta. Dostaniesz zlecenie, które będziesz miał wykonać w miarę sprawnie powiesz mi tylko jakim rodzajem oręża się posługujesz a ja wymyślę coś czym będziesz mógł się zająć.
- Aha o sprzęt nie musisz się martwić. Na czas szkolenia otrzymasz odpowiedni oręż.
Nazwa wyprawy: zadanie szkoleniowe [nick]
Prowadzący wyprawę: Patricia de Drake
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: [twój nick]
Wymagania:
- Znajomość podstawowych technik walki dowolnym orężem.
- Zadanie u tego NPC możesz wykonać tylko raz.
- Chcąc pobrać zadanie zobowiązany jesteś zapisać się w tym temacie.
- Zadania pobierać możesz codziennie.
Shandris:
-Witam, podobno przeprowadzane są tu jakieś szkolenia. Chciałabym wziąć w nich udział.
Patty:
--- Cytat: Shandris w 16 Wrzesień 2014, 15:16:25 ----Witam, podobno przeprowadzane są tu jakieś szkolenia. Chciałabym wziąć w nich udział.
--- Koniec cytatu ---
- Zapraszam.
Leo:
- Witaj, jestem gotowy na wyprawę szkoleniową.
Patty:
--- Cytat: Leo w 28 Wrzesień 2014, 23:48:17 ---- Witaj, jestem gotowy na wyprawę szkoleniową.
--- Koniec cytatu ---
- Zapraszam.
Egharod:
Niziołek nie był pocieszony z powodu obowiązkowej służby wojskowej, ale kto wie, czym jeszcze świat go zaskoczy. Koniec końców, może mu się to przyda? Dlatego dziarskim krokiem ruszył w stronę dowódcy i przystanął przy nim, by wysłuchać jego przemowy.
- Zwą mnie Egharod, jaśniepanie. - Powiedział, kłaniając się w pas. - Pomimo wielu talentów, nie wiem czy nadaję się na żołnierza. W końcu strach narażać tą piękną buźkę na niebezpieczeństwo, czyż nie? - Rzekł to z nieprzeciętnym uśmiechem, ale nie spotykając się z podłapaniem żartu, lekko zmarkotniał.
- W przypadku tych cacek, wiem, który koniec kierować w stronę napastnika. Czy to wystarczy? - Spytał, klepiąc lekko rękojeści dwóch sztyletów wiszących u pasa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej