Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport
Zapisz się do gry Marant
Rikka Malkain:
--- Cytat: Zigrin w 30 Lipiec 2016, 10:50:09 ---Pewien krasnolud, znudzony swym nudnym, monotonnym życiem handlarza i ochlejmordy wyruszył w podróż. Zwiedził kawał kawału kawałka świata, by teraz chlać jakąś tanią wódeczkę w karczmie(tania karczma równa się taniej wódce!). Słyszał także opowiastki o teleporcie prowadzącym do jakiegoś miejsca, podobno uroczego i milusiego. Czemu by nie?
Bez wahania przekroczył portal, zostawiając swój fasolkowy pierd w karczmie.
--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Dealen:
ÂŁotrzyk biegł. Poruszał się najszybciej jak potrafił. Jego stopy zaledwie momentami stykały się z ziemią. Ciśnienie wzrastało z każdą chwilą, a serce dziko łomotało w piersi. Uchylił się w ostatniej chwili, grot strzały minął jego twarz o włos. Byli tuż za nim.
- To koniec. Chyba trzeba walczyć. Nie ma którędy spierdalać. - Powiedział spazmatycznie łapiąc oddech.
Zmienił zdanie z chwilą ujrzenia przejścia, teleportu... Nie miał nic do stracenia, równie dobrze mógł odejść. I tak był już spalony, a przynajmniej kolejna tożsamość. Obława zacieśniała łowy, znalazł się w potrzasku.
Rzucił się prosto na wojownika z widłami, wierzył w przepowiednie, według której żaden mąż nie zdoła pozbawić go życia. Uchylił się przed ostrzem i przemknął pod wyciągniętym drzewcem broni. Z rozpędu wpadł do teleportu.
- O kur... - Okrzyk łotrzyka został nagle przerwany i nastała cisza.
Aldyn:
--- Cytat: Dealen w 03 Sierpień 2016, 19:27:16 ---ÂŁotrzyk biegł. Poruszał się najszybciej jak potrafił. Jego stopy zaledwie momentami stykały się z ziemią. Ciśnienie wzrastało z każdą chwilą, a serce dziko łomotało w piersi. Uchylił się w ostatniej chwili, grot strzały minął jego twarz o włos. Byli tuż za nim.
- To koniec. Chyba trzeba walczyć. Nie ma którędy spierdalać. - Powiedział spazmatycznie łapiąc oddech.
Zmienił zdanie z chwilą ujrzenia przejścia, teleportu... Nie miał nic do stracenia, równie dobrze mógł odejść. I tak był już spalony, a przynajmniej kolejna tożsamość. Obława zacieśniała łowy, znalazł się w potrzasku.
Rzucił się prosto na wojownika z widłami, wierzył w przepowiednie, według której żaden mąż nie zdoła pozbawić go życia. Uchylił się przed ostrzem i przemknął pod wyciągniętym drzewcem broni. Z rozpędu wpadł do teleportu.
- O kur... - Okrzyk łotrzyka został nagle przerwany i nastała cisza.
--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Targoth:
Mężczyzna szybkim krokiem podszedł do portalu.
- A co mi tam, raz się żyje - Rzekł, uśmiechając się pod nosem.
Gdy przekroczył teleport ujrzał tylko jasne światło, które go oślepiło.
Aldyn:
--- Cytat: Targoth w 04 Sierpień 2016, 11:28:15 ---Mężczyzna szybkim krokiem podszedł do portalu.
- A co mi tam, raz się żyje - Rzekł, uśmiechając się pod nosem.
Gdy przekroczył teleport ujrzał tylko jasne światło, które go oślepiło.
--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej