Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport

Zapisz się do gry Marant

<< < (99/127) > >>

Egbert:
Po ostatniej porażce już nic go tutaj nie trzymało. Jego szanse na zostanie kimś przepadły raz na zawsze razem z dobrą reputacją, majątkiem, i życiem wielu porządnych ludzi. Jeden błąd, a kosztował tak wiele. W jednej chwili, mężczyzna utracił wszystko o co walczył przez całe swoje życie. Gdy jednak wydawało mu się, że to już koniec i ostatnią rzeczą jaka mu pozostała jest zapijanie smutków w jakiejś zaplutej spelunie… Dotarły do niego słowa, które rozbudziły nadzieję. Usłyszał o portalu prowadzącym do Valfden. Wyspa słynąca na świecie jako kraina nieograniczonych możliwości mogła być jego ostatnią szansą. Egbert nie zamierzał przepuścić bokiem podobnej okazji. Nie czekając na specjalne zaproszenie, odstawił kufel i wstał od stołu. Dawniej pewnie uznałby to za szaleństwo, ale teraz nie miał już nic do stracenia. Zapytał nieznajomego o drogę do portalu, po czym udał się prosto na miejsce. Zaraz po dotarciu do celu bez wahania przekroczył magiczny próg.

DarkModders:

--- Cytat: Egbert w 28 Czerwiec 2016, 21:21:27 ---Po ostatniej porażce już nic go tutaj nie trzymało. Jego szanse na zostanie kimś przepadły raz na zawsze razem z dobrą reputacją, majątkiem, i życiem wielu porządnych ludzi. Jeden błąd, a kosztował tak wiele. W jednej chwili, mężczyzna utracił wszystko o co walczył przez całe swoje życie. Gdy jednak wydawało mu się, że to już koniec i ostatnią rzeczą jaka mu pozostała jest zapijanie smutków w jakiejś zaplutej spelunie… Dotarły do niego słowa, które rozbudziły nadzieję. Usłyszał o portalu prowadzącym do Valfden. Wyspa słynąca na świecie jako kraina nieograniczonych możliwości mogła być jego ostatnią szansą. Egbert nie zamierzał przepuścić bokiem podobnej okazji. Nie czekając na specjalne zaproszenie, odstawił kufel i wstał od stołu. Dawniej pewnie uznałby to za szaleństwo, ale teraz nie miał już nic do stracenia. Zapytał nieznajomego o drogę do portalu, po czym udał się prosto na miejsce. Zaraz po dotarciu do celu bez wahania przekroczył magiczny próg.

--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Κεαηυ:
Mężczyzna powolnym krokiem podszedł do teleportu.
Natężenie magii wprawiało go wręcz  w euforię.
Miauczenie wyrwało go z zadumy, machinalnie pogłaskał czarnego kota, który po chwili zeskoczył z jego ramienia i bez słowa odszedł.
Oczy o barwie szmaragdu były przygaszone, ramiona delikatnie opuszczone. Człowiek obejrzał się po raz ostatni i westchnął ciężko.
- Wygląda na to, że wygrałeś, mój bracie. W tym niegodziwym świecie lepszy nie jest zwycięzcą. - Odpowiedziało mu echo.
Ponownie spojrzał w głąb magicznego teleportu i zanurzył się w mocy.
Zawsze był mało odporny na przedmioty magiczne, lecz gdy jego ciało było przenoszone atom po atomie, poczuł dopiero co to jest za ból. Uczulenie na magię... Fatalna sprawa.

Aldyn:

--- Cytat: Epikur w 22 Lipiec 2016, 11:51:08 ---Mężczyzna powolnym krokiem podszedł do teleportu.
Natężenie magii wprawiało go wręcz  w euforię.
Miauczenie wyrwało go z zadumy, machinalnie pogłaskał czarnego kota, który po chwili zeskoczył z jego ramienia i bez słowa odszedł.
Oczy o barwie szmaragdu były przygaszone, ramiona delikatnie opuszczone. Człowiek obejrzał się po raz ostatni i westchnął ciężko.
- Wygląda na to, że wygrałeś, mój bracie. W tym niegodziwym świecie lepszy nie jest zwycięzcą. - Odpowiedziało mu echo.
Ponownie spojrzał w głąb magicznego teleportu i zanurzył się w mocy.
Zawsze był mało odporny na przedmioty magiczne, lecz gdy jego ciało było przenoszone atom po atomie, poczuł dopiero co to jest za ból. Uczulenie na magię... Fatalna sprawa.

--- Koniec cytatu ---

Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Zigrin:
Pewien krasnolud, znudzony swym nudnym, monotonnym życiem handlarza i ochlejmordy wyruszył w podróż. Zwiedził kawał kawału kawałka świata, by teraz chlać jakąś tanią wódeczkę w karczmie(tania karczma równa się taniej wódce!). Słyszał także opowiastki o teleporcie prowadzącym do jakiegoś miejsca, podobno uroczego i milusiego. Czemu by nie?
Bez wahania przekroczył portal, zostawiając swój fasolkowy pierd w karczmie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej