Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport
Zapisz się do gry Marant
Aldyn:
--- Cytat: Jorus w 06 Czerwiec 2016, 22:54:07 ---Nie dowierzając w to co usłyszałem o portalu stwierdziłem że to jedyna droga by stać się kimś bogatym i znaczącym.
-ÂŻegnajcie biedacy i żebracy, teraz ja idę walczyć o lepsze jutro !!!
Wtem wskoczył w portal...
--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Toruviel:
200 lat życia w i tak zrujnowanym Elanoi. Nudnego życia. Dopiero niedawno osiągnęła wiek dorosły, jak na elfa oczywiście. ÂŻyła przecież dłużej niż jakikolwiek człowiek. jednak potrzebowała czegoś nowego, chciała żyć na własny rachunek, z dala od chwały swojego ojca, z dala od śmierci matki. Chciała wieść żywot z dala od starego życia, chciała żyć na nowo. Dracoński teleport był tą szansą.
Bez wahania przekroczyła magiczną aurę teleportu.
Dragosani:
--- Cytat: Toruviel z Elanoi w 11 Czerwiec 2016, 17:00:11 ---200 lat życia w i tak zrujnowanym Elanoi. Nudnego życia. Dopiero niedawno osiągnęła wiek dorosły, jak na elfa oczywiście. ÂŻyła przecież dłużej niż jakikolwiek człowiek. jednak potrzebowała czegoś nowego, chciała żyć na własny rachunek, z dala od chwały swojego ojca, z dala od śmierci matki. Chciała wieść żywot z dala od starego życia, chciała żyć na nowo. Dracoński teleport był tą szansą.
Bez wahania przekroczyła magiczną aurę teleportu.
--- Koniec cytatu ---
Zostałaś przyjęta do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Forneas:
Tak też jak nieoczekiwanie dosłyszał opowieść, tak samo nieoczekiwanie podjął decyzję o przekroczeniu portalu. Jako że był zbyt leniwy by poddać się emocjonującej chwili i bez zastanowienia rzucić się biegiem w stronę portalu, postanowił pozostać wiernym swoim ideałom. Spokojnie wstał z miejsca i rozejrzał się, poprawił marynarkę i wetknięty w klapę drobnolistny kwiat. Znużonym wzrokiem rozejrzał się po pozostałych biesiadnikach w karczmie i wzdychając ociężale udał się do wyjścia płacąc dobrym słowem za darmowy napitek (!) .
Już tuż za drzwiami karczmy natura obwieszczała niespokojne dni racząc imiennika demona purpurowymi blaskami słońca znad horyzontu przenikającymi rozległe chmury. Takich Wieczorków niewiele można dojrzeć w swoim życiu. Pomyślał zmierzając do portalu i starając się zająć swoje myśli czymś innym niż podróżą w obce, niespokojne ziemie.
Po bliżej nie dookreślonym czasie stanął przed portalem. Popatrzył, obejrzał, strzelił parę koślawych min nie wiedząc co to "to coś" jest i wzruszając ramionami przekroczył portal, by znaleźć się na zielonych równinach u podnóży stolicy.
Aldyn:
--- Cytat: Forneas w 17 Czerwiec 2016, 00:32:43 ---Tak też jak nieoczekiwanie dosłyszał opowieść, tak samo nieoczekiwanie podjął decyzję o przekroczeniu portalu. Jako że był zbyt leniwy by poddać się emocjonującej chwili i bez zastanowienia rzucić się biegiem w stronę portalu, postanowił pozostać wiernym swoim ideałom. Spokojnie wstał z miejsca i rozejrzał się, poprawił marynarkę i wetknięty w klapę drobnolistny kwiat. Znużonym wzrokiem rozejrzał się po pozostałych biesiadnikach w karczmie i wzdychając ociężale udał się do wyjścia płacąc dobrym słowem za darmowy napitek (!) .
Już tuż za drzwiami karczmy natura obwieszczała niespokojne dni racząc imiennika demona purpurowymi blaskami słońca znad horyzontu przenikającymi rozległe chmury. Takich Wieczorków niewiele można dojrzeć w swoim życiu. Pomyślał zmierzając do portalu i starając się zająć swoje myśli czymś innym niż podróżą w obce, niespokojne ziemie.
Po bliżej nie dookreślonym czasie stanął przed portalem. Popatrzył, obejrzał, strzelił parę koślawych min nie wiedząc co to "to coś" jest i wzruszając ramionami przekroczył portal, by znaleźć się na zielonych równinach u podnóży stolicy.
--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej