Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport

Zapisz się do gry Marant

<< < (80/127) > >>

Szarleǰ:

--- Cytat: Osgar w 22 Lipiec 2015, 14:21:32 ---Osgar stał przed nowym życiem. Tutaj był już martwy. Wszystko co miał zostawił w testamencie swojemu dziecku. Chciałby naprawić błędy swojego życia i móc wrócić do rodziny. Tutaj jednak czekałaby go rychła śmierć. A jedyna droga ucieczki znajdowała się właśnie tuż przed jego nosem. Będzie tęsknił, ale tam ma szansę odpokutować za wszystkie swoje grzechy. Tam jeszcze go nie znają, więc ma szansę zostać dobrym człowiekiem. Dlatego ostatni raz spojrzał przez ramię i z uśmiechem na ustach wkroczył do nowego świata, mając nadzieję, że zdoła stać się kimś innym.

--- Koniec cytatu ---

Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Ignis:
- Lepsze jutro? Phi! - mruknęła Ignis sama do siebie wpatrując się w portal - Oszust i naciągacz, zrobi wszystko, żeby tylko ktoś postawił mu kolejkę. Skąd niby miał to wiedzieć? Mity, legendy to bajki dla naiwnych. Bogowie? Wampiry? Kto byłby na tyle głupi, żeby się na to nabrać.
Stała jednak przed prawdziwym portalem. Jego nie miało prawa tu być, a jednak widziała go, widziała na własne oczy.
- To niedorzeczne. - prychnęła próbując przekonać samą siebie.
Poczuła dokuczliwy chłód. Rozejrzała się wokół siebie, jakby szukając potwierdzenia, że to nie dzieje się na prawdę. Nagle między nią a portalem znikąd pojawiła się postać. Kobieta o alabastrowej cerze wyciągnęła rękę w stronę oniemiałej dziewczyny. Szeptała.
- Ah - dziewczyna wyrwała się w końcu z osłupienia - to  ty... znowu. Wiedziałam, że to nie może się dziać na jawie. A więc to tylko sen...
Stała bawiąc się ognistorudym kosmykiem włosów. Starała się wsłuchać w to co mówiła kobieta, jednak mówiła za cicho.
Krok naprzód. Ignis słyszała odrobinę wyraźniej, ale nie na tyle, żeby je zrozumieć. Kolejny krok i jeszcze jeden. Ciągle niewystarczająco wyraźnie. Teraz dopiero zorientowała się, że niemal dotyka nosem tafli rzekomego portalu.
- No dobrze... To tylko sen. Jestem gotowa: 3,2,1.
Zrobiła krok przez portal. Wszystko zniknęło. Szepty również.

Devristus Morii:

--- Cytat: Ignis w 23 Lipiec 2015, 13:01:17 ---- Lepsze jutro? Phi! - mruknęła Ignis sama do siebie wpatrując się w portal - Oszust i naciągacz, zrobi wszystko, żeby tylko ktoś postawił mu kolejkę. Skąd niby miał to wiedzieć? Mity, legendy to bajki dla naiwnych. Bogowie? Wampiry? Kto byłby na tyle głupi, żeby się na to nabrać.
Stała jednak przed prawdziwym portalem. Jego nie miało prawa tu być, a jednak widziała go, widziała na własne oczy.
- To niedorzeczne. - prychnęła próbując przekonać samą siebie.
Poczuła dokuczliwy chłód. Rozejrzała się wokół siebie, jakby szukając potwierdzenia, że to nie dzieje się na prawdę. Nagle między nią a portalem znikąd pojawiła się postać. Kobieta o alabastrowej cerze wyciągnęła rękę w stronę oniemiałej dziewczyny. Szeptała.
- Ah - dziewczyna wyrwała się w końcu z osłupienia - to  ty... znowu. Wiedziałam, że to nie może się dziać na jawie. A więc to tylko sen...
Stała bawiąc się ognistorudym kosmykiem włosów. Starała się wsłuchać w to co mówiła kobieta, jednak mówiła za cicho.
Krok naprzód. Ignis słyszała odrobinę wyraźniej, ale nie na tyle, żeby je zrozumieć. Kolejny krok i jeszcze jeden. Ciągle niewystarczająco wyraźnie. Teraz dopiero zorientowała się, że niemal dotyka nosem tafli rzekomego portalu.
- No dobrze... To tylko sen. Jestem gotowa: 3,2,1.
Zrobiła krok przez portal. Wszystko zniknęło. Szepty również.

--- Koniec cytatu ---

Zostałaś przyjęta do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Nawaar:
Ork idąc dolinami zauważył pięknie święcący się portal. Omamiony jego blaskiem ruszył w jego stronę, by po chwili przejść przez niego. Właściwie nie wiedział, co będzie dalej jednak według osób przebywających w tawernie czuł, że po drugiej stronie czeka go wiele przygód oraz walk! Jako, że orkowie żyją dzięki walką i przemocą pewnie szybko się odnajdzie na wyspie.

Devristus Morii:

--- Cytat: Igthorn w 24 Lipiec 2015, 06:56:08 ---Ork idąc dolinami zauważył pięknie święcący się portal. Omamiony jego blaskiem ruszył w jego stronę, by po chwili przejść przez niego. Właściwie nie wiedział, co będzie dalej jednak według osób przebywających w tawernie czuł, że po drugiej stronie czeka go wiele przygód oraz walk! Jako, że orkowie żyją dzięki walką i przemocą pewnie szybko się odnajdzie na wyspie.

--- Koniec cytatu ---

Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej