Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport

Zapisz się do gry Marant

<< < (79/127) > >>

Andreos:
Bezradność. Złość. Strach. Te uczucia towarzyszyły Andreosowi kiedy rozpoczął swoją wędrówkę po śmierci jego przyszywanych rodziców. Nie wiedział gdzie się podziać, a prace które wykonywał nie starczały mu na cały miesiąc wydatków. Załamany znowu udał się do karczmy, gdzie plotkowało się o aktywnym portalu prowadzącego do jego ziemi obiecanej. Valfden, która z opisu starych wyg była krainą mlekiem i miodem płynąca. Nie zastanawiał się ani minuty dłużej. Dopił resztki piwa i udał się w stronę portalu.

Szarleǰ:

--- Cytat: Andreos w 14 Lipiec 2015, 16:39:07 ---Bezradność. Złość. Strach. Te uczucia towarzyszyły Andreosowi kiedy rozpoczął swoją wędrówkę po śmierci jego przyszywanych rodziców. Nie wiedział gdzie się podziać, a prace które wykonywał nie starczały mu na cały miesiąc wydatków. Załamany znowu udał się do karczmy, gdzie plotkowało się o aktywnym portalu prowadzącego do jego ziemi obiecanej. Valfden, która z opisu starych wyg była krainą mlekiem i miodem płynąca. Nie zastanawiał się ani minuty dłużej. Dopił resztki piwa i udał się w stronę portalu.

--- Koniec cytatu ---

Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Elis:
 Pobity, sponiewierany, i w każdym calu pokonany elf klęczał z głową spuszczoną w dół i spojrzeniem wbitym w ziemie. Zanim stali jego dawni bracia i siostry. Został osądzony za zdradę i właśnie miał zostać skazany. Dalej nie wiedział dlaczego postanowili darować mu życie, jednak nie zamierzał się kłócić. Dostał nową szansę, tylko to się teraz liczyło. Ktoś się zbliżył i zdjął mu kajdanki z nadgarstków. Elis wstał, od portalu biło dziwne zimno. To była jedyna droga. ÂŻadnego pożegnania, żadnych ostatnich słów. Po prostu przeszedł na druga stronę i zniknął z tego świata na zawsze.

Dragosani:

--- Cytat: Elis w 19 Lipiec 2015, 17:34:00 --- Pobity, sponiewierany, i w każdym calu pokonany elf klęczał z głową spuszczoną w dół i spojrzeniem wbitym w ziemie. Zanim stali jego dawni bracia i siostry. Został osądzony za zdradę i właśnie miał zostać skazany. Dalej nie wiedział dlaczego postanowili darować mu życie, jednak nie zamierzał się kłócić. Dostał nową szansę, tylko to się teraz liczyło. Ktoś się zbliżył i zdjął mu kajdanki z nadgarstków. Elis wstał, od portalu biło dziwne zimno. To była jedyna droga. ÂŻadnego pożegnania, żadnych ostatnich słów. Po prostu przeszedł na druga stronę i zniknął z tego świata na zawsze.

--- Koniec cytatu ---

Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Osgar:
Osgar stał przed nowym życiem. Tutaj był już martwy. Wszystko co miał zostawił w testamencie swojemu dziecku. Chciałby naprawić błędy swojego życia i móc wrócić do rodziny. Tutaj jednak czekałaby go rychła śmierć. A jedyna droga ucieczki znajdowała się właśnie tuż przed jego nosem. Będzie tęsknił, ale tam ma szansę odpokutować za wszystkie swoje grzechy. Tam jeszcze go nie znają, więc ma szansę zostać dobrym człowiekiem. Dlatego ostatni raz spojrzał przez ramię i z uśmiechem na ustach wkroczył do nowego świata, mając nadzieję, że zdoła stać się kimś innym.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej